Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma chce Zytę Gilowską

9 listopada 2009, 06:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
PO chce, aby rozpoczynająca jutro prace hazardowa komisja śledcza na pierwszego świadka wezwała byłą minister finansów w rządzie PiS Zytę Gilowską. Nasi rozmówcy z PO tłumaczą, że skoro opozycja upiera się, by rozpocząć prace od zbadania najświeższych wątków hazardowych, to właśnie Gilowska jako pierwsza powinna zeznawać.

Dlaczego nie Zbigniew Chlebowski czy Mirosław Drzewiecki? PiS chce bowiem badać sprawę dopłat do automatów. Dzięki nim Skarb Państwa miał czerpać zyski rzędu 500 mln zł rocznie z branży hazardowej. I PO się zgadza. Z jednym zastrzeżeniem - by zacząć to robić od samego początku. "A na starcie było to, co z dopłatami do automatów działo się w Ministerstwie Finansów za czasów Gilowskiej. To wtedy wszystko się zaczęło. Pamiętajmy, że to ona powiedziała: "Gdy tylko ruszyłam ten temat, zwaliła się lobbingowa lawina” - przekonuje nasz rozmówca. Jego zdaniem Na tym nie koniec, bo zdaniem innego z polityków PO była minister finansów mogłaby pomóc w pracach komisji, wyjaśniając, kto był autorem pomysłu dopłat i po co zostały wymyślone.

Na razie o liście świadków, których wezwie komisja, nie chce rozmawiać Jak mówi, jest na to jeszcze za wcześnie. "Jutro spotkamy się na posiedzeniu poszerzonego prezydium i zastanowimy się nad harmonogramem naszej pracy. Mamy mało czasu i musimy go dobrze wykorzystać" - podkreśla. Pytany jednak o to, czy sprawa dopłat do automatów może być wątkiem, od którego komisja rozpocznie prace, potwierdza. "Tak, to wynika z dwóch rzeczy. Po pierwsze, z racjonalności pracy. A po drugie, jest to wątek, który możemy badać, jeszcze nie mając certyfikatu dostępu do tajnych dokumentów" - mówi.

twardo jednak obstaje przy tym, by prace rozpocząć od tego, co z ustawą hazardową działo się już za rządów PO. "To jest w tej sprawie najważniejsze" - podkreśla zasiadająca w komisji Beata Kempa. Pytana o przesłuchanie Gilowskiej mówi krótko: "To byłaby tylko strata czasu".

gdyby jednak większość komisji zdecydowała inaczej, PiS będzie pytać byłą wicepremier o interpelacje, jakie w sprawie ustawy hazardowej wysyłał do niej ówczesny poseł PO, a do niedawna "To naprawdę bardzo interesujący materiał" - podkreśla Kempa.

"Zanim zacznę składać jakiekolwiek wnioski, chcę się zapoznać z dokumentacją. Proponuję politykom PO, żeby podjęli choć próbę analizy faktów, zanim rozpoczną zabawę w politykę" - podkreśla.

Decyzje w sprawie wezwania pierwszych świadków komisja podejmie najwcześniej w czwartek, na pierwszym roboczym posiedzeniu. Jutro, poza ogólną dyskusją o harmonogramie prac, możemy się spodziewać jedynie decyzji w sprawie komisyjnych ekspertów. "Taki skład dawałby nam pewną gwarancję profesjonalizmu i niezależności tych osób" - przekonuje posłanka Kempa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj