Dziennik Gazeta Prawana logo

Wassermann chce przesłuchania Wosika

29 stycznia 2010, 19:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zbigniew Wassermann (PiS) chce wezwania na świadka dyrektora departamentu prawno-kontrolnego Ministerstwa Sportu Rafała Wosika. Według informacji Radia Zet zeznania Wosika w prokuraturze podważają wyjaśnienia, jakie przed komisją złożył w czwartek były szef resortu spotu Mirosław Drzewiecki.

Wniosek ma być głosowany na następnym posiedzeniu komisji w środę.

Według Radia Zet, w materiałach, które komisja dostała od prokuratury, są zeznania Wosika dotyczące przygotowania jednego z kluczowych pism w "aferze hazardowej" - pisma z 30 czerwca 2009 roku, w którym resort sportu zwraca się do Ministerstwa Finansów o rezygnację z dopłat do gier nieobjętych monopolem państwa. Wprowadzenie dopłat zakładał projekt zmian w ustawie hazardowej, a fundusze pozyskane dzięki dopłatom miały być przeznaczone na inwestycje sportowe.

Mirosław Drzewiecki zeznał w czwartek przed komisją, że treść pisma (które przygotowywał właśnie Wosik) była wynikiem nieporozumienia i błędu ludzkiego. Tymczasem - jak podało Radio Zet - według zeznań Wosika pismo nie powstało w wyniku błędu.

Wassermann, pytany przez PAP, nie chciał powiedzieć, co dokładnie jest w zeznaniach Wosika. "To jest materiał ze śledztwa, podanie szczegółów mogłoby utrudnić prowadzenie postępowania, dlatego niczego dodać nie mogę" - oświadczył.

Dodał, że zna te zeznania, ale - zgodnie z umową z prokuratorami - nie mogą one być ujawnione. Przyznał jednak, że widzi różnice w wersjach dotyczących tych samych wydarzeń przedstawianych przez Wosika i Drzewieckiego. Jak dodał, nie tylko jeden świadek prokuratury zeznaje inaczej niż były minister sportu.

Treści zeznań Wosika nie chciał też komentować wiceszef komisji Bartosz Arłukowicz (Lewica). "Te materiały są tajne, nie mogę nic na ich temat powiedzieć" - wyjaśnił w rozmowie z PAP.

Szef komisji Mirosław Sekuła (PO) uważa, że jeśli ktoś zeznał nieprawdę pod przysięgą, to sprawę powinna wyjaśnić prokuratura. "Jeżeli my byśmy tutaj powzięli uzasadnione podejrzenie, że ktoś popełnił przestępstwo polegające na zeznaniu nieprawdy po złożeniu przyrzeczenia, to też mamy obowiązek przekazać to prokuratorom" - podkreślił w rozmowie z PAP. Polityk zaznaczył, że on sam jeszcze nie czytał zeznań Wosika.

Z materiałami z prokuratury nie zapoznał się jeszcze również Jarosław Urbaniak (PO). Jak powiedział PAP, o sprawie zeznań Wosika dowiedział się z mediów. Ocenił jednak, że informacje te stoją w sprzeczności z tym, co Wosik napisał w piśmie, które wspólnie z dyrektor generalną Ministerstwa Sportu Moniką Rolnik skierował 6 października 2009 r. do szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego. Na to pismo powoływał się również Drzewiecki w swoich zeznaniach przed komisją, mówiąc o nieporozumieniu wokół dokumentu z 30 czerwca 2009 roku.

Sejmowi śledczy zdecydowali też w piątek o skreśleniu z listy świadków obecnego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Stanisława Kluzy. Sekuła poinformował ponadto, że w związku z rezygnacją komisji z przesłuchania byłego szefa MSWiA Ludwika Dorna, środowe posiedzenie komisji rozpocznie się w południe. Posłowie wysłuchają wówczas zeznań szefa klubu PO Grzegorza Schetyny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj