Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzysowa narada u premiera. Przez powódź

31 stycznia 2010, 20:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bug przybiera nawet po 30 centymetrów na dobę. Służby ogłaszają kolejne ostrzeżenia powodziowe. Gdy przyjdzie odwilż, będzie jeszcze gorzej. "Takiego zlodowacenia rzek nie było od 1982 roku" - ostrzega szef MSWiA Jerzy Miller. Dlatego Donald Tusk pilnie zwołuje kryzysową naradę w rządzie.

Do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Donald Tusk zaprosił na poniedziałek, na kryzysową naradę, nie tylko ministra Millera, ale też ministra obrony narodowej Bogdana Klicha, sekretarza stanu w MSWIA Tomasza Siemoniaka, sekretarza stanu w ministerstwie środowiska Stanisława Gawłowskiego, wszystkich wojewodów oraz dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marcina Samsonowicz - Górskiego.

Kilka tygodni ostrej zimy zaowocowało nie tylko ogromnymi zwałami śniegu, ale także zamarzniętymi i pełnymi kry rzekami. Wystarczyło kilka dni lekkiej odwilży, by ich stan zaczął się niebezpiecznie podnosić. Wprawdzie na najbliższe dni meteorolodzy zapowiadają ponowne ochłodzenie, więc sytuacja się ustabilizuje, ale istnieje poważna obawa, że na wiosnę czekają nas powodzie.

– Jesteśmy w trakcie przygotowywania się do powodzi, której możemy się spodziewać na wiosnę. Jeżeli dojdzie do szybkiego ocieplenia, a jeszcze gorzej by było, gdyby połączone to było z opadem ciepłego deszczu, to zagrożenie jest o wiele wyższe niż w zeszłym roku – przyznaje szef MSWiA.

Już teraz około trzech tysięcy saperów pozostaje w stanie gotowości, gdyby potrzebna była ich pomoc w sytuacjach spowodowanych dużymi opadami śniegu i powodziami. Są wśród nich specjaliści od usuwania zatorów i szybkiej odbudowy tego, co zniszczą powodzie.

Eksperci jednak uspokajają. – Rzeczywiście tegoroczna zima, szczególnie opady śniegu są znacznie większe niż te z ostatnich kilku lat. Ale na razie jeszcze nie mamy jakiejś nadzwyczajnej sytuacji. Podobne zimy zdarzają się u nas dosyć regularnie – mówi nam hydrolog Andrzej Hański z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Dodaje, że wiele zależy od tego, jak pogoda będzie dalej wyglądała. - Jeżeli odwilże i roztopy będą postępowały etapami nie powinno być żadnej tragedii. Dopiero jeżeli będzie jeden duży, zmasowany roztop, powódź rzeczywiście może być. W dodatku wtedy niestety całkiem spora – mówi Hański.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj