Dziennik Gazeta Prawana logo

Brakuje jednego mandatu do władzy. Zaskakujący wynik najnowszego sondażu

dzisiaj, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sejm
Brakuje jednego mandatu do władzy. Takiej sytuacji jeszcze nie było. Najnowszy sondaż partyjny/Agencja Gazeta
Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę Koalicja Obywatelska zdobyłaby 31,1 proc., PiS 23,3 proc. - wynika z nowego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Jednak ani rządząca koalicja KO, Lewicy i PSL, ani prawicowy blok nie zdobyliby większości w Sejmie. Obie strony mają o jeden mandat za mało.

Jak wynika z najnowszego sondażu, na pozycji lidera utrzymuje się Koalicja Obywatelska. Ma poparcie na poziomie 31,1 proc., co oznacza spadek o 1,5 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego badania United Surveys (z 13-15 marca).

PiS z mniejszym poparciem

Drugie miejsce zajmuje PiS z wynikiem 23,3 proc. (minus 1,7 pkt proc.). Podium zamyka Konfederacja z poparciem 12,6 proc. - to największy spadek w całym zestawieniu, o 2,1 pkt proc.

Czwarte miejsce należy do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która może liczyć na poparcie na poziomie 8 proc. (spadek o 0,5 pkt proc.). Lewica ma 1,1 pkt proc. i osiąga 7,8 proc. PSL notuje 5,1 proc., o 0,9 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu.

Podział mandatów w Sejmie

Gdyby wyniki sondażowe przełożyły się na wynik wyborów, podział miejsc w Sejmie wyglądałby następująco:

  • Koalicja Obywatelska (KO) - 186 mandatów
  • Prawo i Sprawiedliwość (PiS) - 134 mandaty
  • Konfederacja - 63 mandaty
  • Konfederacja Korony Polskiej - 33 mandaty
  • Lewica - 31 mandatów
  • PSL - 13 mandatów

"Sytuacja może się wyklarować w każdą stronę"

Oznacza to, że żadna z partii nie uzyskałaby samodzielnej większości potrzebnej do rządzenia. Potrzeba do tego 231 mandatów. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość zawiązałoby sojusz z obiema Konfederacjami, prawicowa koalicja dysponowałaby łącznie 230 głosami. Taki sam wynik osiągnęłoby partnerstwo Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL.

Sytuacja może się wyklarować w każdą stronę. Na tym polega urok demokracji - powiedział prof. Jarosław Flis z UJ w rozmowie z WP. Jako przykład podał ostatnie wybory prezydenckie, które jego zdaniem rozstrzygnęły się "nie na sile, a słabościach" kandydatów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj