Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół Szpitala Południowego. "Salonik VIP” dla polityków KO? "Nie wygląda to dobrze"

Stock Marek Bazak
Burza wokół Szpitala Południowego. "Salonik VIP” dla polityków KO? "Nie wygląda to dobrze"/East News
"Trudno komentować doniesienia dotyczące bliżej nieokreślonej grupy osób; nie ma nazwisk, nie ma o czym mówić" - mówią politycy KO pytani o opisane w mediach specjalne traktowanie działaczy tej partii w Szpitalu Południowym w Warszawie. Część z nich zauważa, że wizerunkowo sprawa wygląda źle dla KO.

Doniesienia o Szpitalu Południowym są "niepotwierdzone"

Według Portalu Zero, oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków KO. Działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania były wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. Wcześniej media opisały, że koordynator SOR-u w placówce, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk miał w trakcie specjalizacji zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. W poniedziałek Kacprzyk przestał być członkiem KO.

Szef klubu radnych KO w Radzie Warszawy Jarosław Szostakowski, pytany o sprawę, powiedział, że portal nie wskazał żadnego konkretnego działacza KO, który miał korzystać ze specjalnego traktowania w Szpitalu Południowym. - Rozumiem, że ze względu na ochronę danych medycznych pacjentów nie podano nazwisk; są to informacje bardzo wrażliwe. Jednocześnie trudno komentować doniesienia dotyczące bliżej nieokreślonej grupy osób. Autor artykułu pisze, że według jego ustaleń taka specjalna ścieżka istniała, ale bez wskazania konkretnych przypadków nie ma możliwości publicznej weryfikacji tych twierdzeń - podkreślił Szostakowski.

Dodał, że jeżeli ze strony szpitala doszło do nieuprawnionego udostępnienia dokumentacji medycznej lub danych medycznych pacjentów, to jest to odrębny i bardzo poważny problem, który rodzi pytania o ochronę tych danych.

"Nie ma przyzwolenia"

Szostakowski podkreślił, że należy wyjaśnić, czy były radny KO Dawid Kacprzyk wykorzystywał zatrudnienie w Szpitalu Południowym do działań niezgodnych z prawem, procedurami lub etyką lekarską. Zaznaczył, że nie ma wiedzy, aby ktokolwiek z kilku tysięcy działaczy KO w Warszawie był w Szpitalu Południowym specjalnie traktowany. Nie słyszałem o tym, żeby Szpital Południowy był miejscem, w którym jako polityk lub działacz KO, można było w przyspieszonym trybie otrzymać pomoc lekarską - powiedział.

Pytany, czy warszawska KO będzie przyglądać się tej sprawie, Szostakowski wskazał, że w pierwszej kolejności jest to zadanie władz Warszawy, w tym prezydenta Rafała Trzaskowskiego i Rady Warszawy, oraz uprawnionych instytucji kontrolnych.

Jeżeli sprawa będzie dotyczyła aktywności należących do domeny partii, oczywiście jako partia będziemy z tego wyciągać wnioski. Nie ma przyzwolenia na jakiekolwiek uprzywilejowanie kogokolwiek w publicznej ochronie zdrowia — zapewnił Szostakowski.

Sprawa priorytetowego traktowania politycznych VIP-ów

Politycy Koalicji Obywatelskiej, mówili, że informacje Portalu Zero są niepotwierdzone, a w artykule nie padły żadne nazwiska. Zauważają, że jedyna osoba znana z nazwiska to Kacprzyk, którego KO już się pozbyła. Jednocześnie przyznali, że sprawa priorytetowego traktowania politycznych VIP-ów, jeśli okaże się prawdą, nie wygląda dobrze, a osoby, które wykorzystały swoją pozycję, powinny ponieść konsekwencje.

Posłowie, którzy zostali wybrani do Sejmu z okręgu warszawskiego, także zapewniają, że nie słyszeli o specjalnym traktowaniu w Szpitalu Południowym i nie korzystali z niego. Nie ma nazwisk, więc nie ma o czym mówić - powiedział jeden z polityków.

Jeden z posłów zastrzegł, że z komentarzami i ocenami należy poczekać na kontrolę NFZ. Zaznaczył przy tym, że do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych nie zostało dużo czasu, a sprawa Szpitala Południowego może mieć na ich wynik wpływ. Uważam, że ten, kto popełni jak najmniej błędów, wygra te wybory. Ta sprawa zdecydowanie jest błędem - ocenił.

Polacy są bardzo wyczuleni na kwestie funkcjonowania publicznej służby zdrowia, problem kolejek i dostępu do lekarzy. Ta sprawa zostanie bardzo źle odebrana - powiedziała jedna z posłanek.

Inny działacz KO zauważył, że sprawa mocno obciąża szefa warszawskiej KO Marcina Kierwińskiego i stawia pytania o funkcjonowanie struktur partii w stolicy.

Do publikacji odniósł się w środę premier Donald Tusk, podkreślając, że każdy polityk KO, na którego padnie zarzut korzystania z ułatwień w dostępie do usług medycznych, będzie musiał się publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oświadczył, że oczekuje precyzyjnych informacji od właściciela szpitala, czyli Miasta Stołecznego Warszawa. Jeśli się okaże, że złamano prawo, to będzie prokurator. Jeśli złamano tylko kwestie dobrych obyczajów, to będzie odpowiedzialność polityczna - zapowiedział szef rządu.

Poinformował też, że zwrócił się do NIK o kontrolę wykorzystania publicznych środków na ochronę zdrowia. Pytany, czy będą wyciągnięte konsekwencje polityczne wobec szefa warszawskiej KO, odparł, że nie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraiński atak na tankowiec "floty cieni". Uderzono w kluczowe mosty »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj