Dziennik.pl logo

Ewa Wrzosek odsunięta od śledztwa? "Roman Giertych mija się z prawdą"

Ewa Wrzosek
Ewa Wrzosek/East News
"Roman Giertych mija się z prawdą, twierdząc, że prokurator Ewa Wrzosek została odsunięta od prowadzenia śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież" – stwierdził prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Jak podkreślił, prok. Wrzosek sama nie zgodziła się na przedłużenie delegacji w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.

Pod koniec czerwca br. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że 25 czerwca, wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego, umorzone zostało wszczęte 10 lutego ub.r. śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież. Sprawa związana była z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z Prawem i Sprawiedliwością spółki Srebrna, działce w Warszawie. Decyzję o umorzeniu podjęła prok. Małgorzata Szeroczyńska – zastępca Prokuratora Okręgowego w Warszawie. Początkowo śledztwo prowadziła prok. Ewa Wrzosek.

Giertych: Prokuratura odsunęła Ewę Wrzosek

Pełnomocnik pokrzywdzonego w tej sprawie austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, mec. Roman Giertych, zapowiedział wówczas złożenie zażalenia na decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa. Według niego, "znamienne jest też to, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego".

Na słowa Giertycha tego samego dnia zareagowała prokuratura. "Pragniemy zdementować podnoszone kwestie związane ze zmianą referenta sprawy. Prok. Ewa Wrzosek nie wyraziła zgody na przedłużenie delegacji i na prowadzenie sprawy w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie" – przekazała na platformie X.

Korneluk: Roman Giertych mija się z prawdą

Pytany o tę sprawę w piątek w TVN 24 prokurator krajowy, powiedział, że Roman Giertych "mija się z prawdą".

Pani prokurator Wrzosek, która prowadziła to postępowanie, na własne życzenie przestała je prowadzić. Ja z nią osobiście rozmawiałem, żeby jednak pozostała na delegacji w prokuraturze okręgowej, bo wówczas zakończy to postępowanie i nie zgodziła się – podkreślił Korneluk.

W związku ze sprawą tzw. dwóch wież prowadzone jest też inne postępowanie przygotowawcze. 11 sierpnia Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga podała, że prokuratura wszczęła śledztwo ws. publikacji nagrania z przesłuchania świadka w śledztwie w sprawie "dwóch wież". Stało się to, po tym, jak pod koniec lipca portal goniec.pl opublikował w serwisie YouTube nagrania video przedstawiające fragmenty kilkugodzinnego przesłuchania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej, jako świadka w tej sprawie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie informowała o prowadzeniu czynności związanych z publikacją nagrań, które "stanowią załącznik do protokołu przesłuchania świadka". Materiały w tej sprawie prokuratura skierowała do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, a ta przekazała je do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Rzeczniczka praskiej prokuratury prok. Marzena Kiełek-Łopińska poinformowała wtedy, że wszczęte śledztwo dotyczy "dopuszczenia się w dniach 27 lipca 2026 r. oraz 3 sierpnia 2026 r. rozpowszechnienia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego", które prowadziła warszawska prokuratura okręgowa.

Jak dodała, rozpowszechnienie to odbyło się poprzez "publikację na portalu Youtube, bez zgody organu prowadzącego postępowanie (…) w postaci zapisu audio-video dokumentującego przebieg czynności przesłuchania świadka realizowanego w toku przedmiotowego śledztwa, a także publikowania linku do wymienionych materiałów w artykułach opublikowanych w dniach 27 lipca 2026 r. oraz 3 sierpnia 2026 r." na stronie goniec.pl.

Prok. Kiełek-Łopińska podkreśliła, że z uwagi na wagę sprawy postępowanie jest prowadzone w formie śledztwa. Jego przedmiotem jest bowiem – wskazała - czyn związany z publicznym rozpowszechnianiem materiałów postępowania pozostającego w powszechnym zainteresowaniu społecznym. Rzeczniczka dodała, że wskazany czyn zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat dwóch.

Wcześniej w opublikowanym pod koniec lipca komunikacie warszawska prokuratura okręgowa zaznaczyła, że "jedyną osobą, która wystąpiła o dostęp do całości akt sprawy, był jeden z pełnomocników pokrzywdzonego, uprzednio pouczony o treści art. 241 kk (dot. tajemnicy postępowania przygotowawczego – PAP)”.

Tusk: Jeśli Giertych złamał prawo, to poniesie konsekwencje

O sprawę publikacji nagrań pytany był też na początku sierpnia podczas konferencji premier Donald Tusk, który podkreślił, iż nie odniósł wrażenia, że prokuratura oficjalnie stwierdziła, że to Giertych odpowiada za "nielegalne wynoszenie dokumentów". Jak jednak dodał, jeśli okaże się, że Giertych złamał prawo – na przykład poprzez nielegalne "wyniesienie" nagrań z przesłuchania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – to "poniesie konsekwencje".

W rozmowie z PAP rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba wskazał wówczas, że prokuratura nie widzi "innej osoby, która miałaby powód, by w taki sposób dysponować materiałem dowodowym, który posiadała w tej sprawie". Biorąc pod uwagę, że mec. Giertych, miał możliwość, i że czynnie bierze udział w krytykowaniu działań prokuratury, w szczególności decyzji podejmowanych przez prokurator Małgorzatę Szeroczyńską (referent sprawy tzw. dwóch wież), nasze stanowisko było, jakie jest – powiedział.

Giertych: Wyciek pochodzi z prokuratury

Giertych podkreślił w rozmowie z "Faktem", że wskazywanie jego osoby jest nieuzasadnione. Przede wszystkim prokuratura miała dostęp do akt. Wyciek w sprawie Jarosława Kaczyńskiego pochodzi moim zdaniem z prokuratury – stwierdził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEwa Wrzosek odsunięta od śledztwa? "Roman Giertych mija się z prawdą" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj