Tę sprawę trzeba wyjaśnić. Ona jest bardzo bulwersująca. Dymisja? Uważam, że tak. Nie może ta sprawa pozostać bez odpowiedzi. Ona musi sprawę wyjaśnić, tak samo jej przełożeni – stwierdził Grzegorz Schetyna, senator Koalicji Obywatelskiej, w Radiu ZET, pytany o aferę ws. raporty AI opracowanego pod kierownictwem Barbary Mróz-Gorgoń.
Schetyna: Użycie AI jest kompromitujące
To jest pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, natomiast nie, że jest finansowany. Nie jest finansowany, bo sprawdzałem tę informację – przekazał Schetyna.
Dodał, że "te zapisy, które tam się znajdują, to użycie sztucznej inteligencji jest kompromitujące dla autorów".
To nie ma żadnych wątpliwości tutaj – powiedział. To trzeba dokładnie sprawdzić tę kwestię. Jak to wyglądało, jakie jest połączenie zlecenia Ministerstwa Sportu, który zlecał prowadzenie, czy nadzorował patronował konferencji, która zajmuje się promocją marki i w której udziałem były też prezentacje badań przez profesor. To trzeba wyjaśnić, czy publiczne pieniądze zostały wydane na te rzeczy – ocenił.
Dodał, że profesor "tłumaczy się intensywnie bardzo, bo jest intensywnie atakowana. Tę sprawę trzeba wyjaśnić".
Musi przeprosić za to, jeżeli użyła nazwy Ministerstwa Sportu i Turystyki i autoryzuje nazwą Ministerstwa ten projekt, to za to powinna przeprosić i z tego absolutnie się wycofać, bo to może być jedyny bardzo poważny problem w tej kwestii – wskazał.
Błaszczak: Mróz-Gorgoń powinna zostać zdymisjonowana
Do sprawy odniósł się w czwartek wieczorem na X Mariusz Błaszczak.
"Do promocji marki Polska, (premier Donald) Tusk wysyła osobę, która wygenerowała pełen błędów raport w AI i bez skrupułów zainkasowała 200 tys. zł od (ministra Jakuba) Rutnickiego z MSiT. Barbara Mróz-Gorgoń powinna zostać błyskawicznie zdymisjonowana. Prawo i Sprawiedliwość złoży zawiadomienie do CBA i prokuratury o zbadanie tej sprawy" – czytamy we wpisie szefa klubu PiS.
"Swoją drogą, kto doradzał Tuskowi wybór Mróz-Gorgoń do promocji marki Polska? (Kanclerz Niemiec Friedrich) Merz? Chcąc skompromitować Polskę, mógł jeszcze dorzucić (Dorotę) Wysocką-Schnepf i Jacka Murańskiego" – dodał.
Wcześniej m.in. Łukasz Olejnik, ekspert od bezpieczeństwa informacji i prywatności, czy związany z Instytutem Sobieskiego członek Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Meitz formułowali zarzuty o szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji przy pisaniu raportu.
Kontrowersyjny raport Barbary Mróz-Gorgoń
Raport "Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska" z 2025 r. Barbary Mróz-Gorgoń, obecnej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, wywołał w czwartek krytykę z powodu błędów i wykorzystania AI. Autorka zaznaczyła, że był wewnętrznie wykorzystywany w think tanku i przyznała, że nie powinien trafić do sieci. Ministerstwo Sportu i Turystyki zaprzeczyło, by raport był objęty umową z resortem.
Na oficjalnym profilu MSiT na X napisano, że "prezentowany na Platformie X raport nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki". "MSiT podpisało umowę z wykonawcą (tj. Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy) podstrategii turystycznej Marka Polska" – widnieje we wpisie ministerstwa, z uwagą, że "wykonawca został wybrany w ramach konkursu po złożeniu stosownej oferty".
Barbara Mróz-Gorgoń także napisała na X, że "przedstawiony raport nie był częścią zamówienia ani umowy" z MSiT. "Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię" – zapewnia Mróz-Gorgoń.
W raporcie oceniono m.in., że "Polska, pomimo znaczących osiągnięć gospodarczych w ostatnich 35 latach, pozostaje krajem o niewyrazistym, niedostatecznie skonsolidowanym wizerunku na arenie międzynarodowej". Wskazano pięć "kluczowych ustaleń" z badań. Są to m.in. fundamentalna luka między potencjałem a wizerunkiem; kompleksy narodowe hamujące budowanie pozytywnego wizerunku; dysproporcja między rzeczywistością a samooceną (syndrom impostora); potencjał w sektorach wysokiej wartości (IT, gaming, turystyka naturalna). Jako główne bariery wymieniono biurokrację, polaryzację społeczną i chaos estetyczny.
Główna rekomendacja raportu brzmi: "Polska marka wymaga systematycznego, ponad-partyjnego, długoterminowego zaangażowania (minimum 10-20 lat) na poziomie rządowym, biznesowym i społecznym. Badania pokazały, że Polacy nie są przeciwni działaniom brandingowym – są przeciwni ich słabej realizacji".
Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polska pod koniec lipca br. W rozporządzeniu zapisano m.in., że pełnomocnik ma koordynować działania administracji rządowej związane z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej. Celem rozwiązań ma być m.in. skuteczniejsze budowanie i ochrona wizerunku Polski w kraju i za granicą.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
