Udział w głosowaniu zadeklarowało 31,2 proc. badanych, 23,1 proc. "raczej" poszłoby do urn.
Najwięcej głosów dla KO
Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, najwięcej głosów zdobyłaby Koalicja Obywatelska. Zagłosowałoby na nią 27,5 proc. badanych. To spora przewaga nad Prawem i Sprawiedliwością, które poparłoby 19,7 proc. ankietowanych.
Takie samo poparcie dla obu Konfederacji
Na ostatnim stopniu podium znalazła się Konfederacja, która mogłaby liczyć na 13,1 proc. głosów. Kolejne w sondażu są Konfederacja Korony Polskiej i Lewica. Co ciekawe, oba ugrupowania cieszą się identycznym poparciem - 8,3 proc. ankietowanych. Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego poparłoby 6 proc. badanych, co oznacza, że przekroczyłby on próg wyborczy.
Te partie nie weszłyby do Sejmu
Poza Sejmem znalazłyby się natomiast trzy ugrupowania. Polskie Stronnictwo Ludowe mogłoby liczyć na głosy 4,2 proc. badanych. Następna w sondażu Partia Razem mogłaby liczyć na poparcie 2,7 proc. wyborców. Z kolei na Polskę 2050 zagłosowałoby zaledwie 0,4 proc. ankietowanych. Niemal 10 proc. ankietowanych nie wie jeszcze, kogo poprzeć.
Tak wyglądały rozkład sił w Sejmie
Koalicja Obywatelska miałaby 165 miejsc w Sejmie, PiS - 120 mandatów, a Konfederacja dysponowałaby 73 posłami. 46 parlamentarzystów miałaby Konfederacja Korony Polskiej, 35 - Lewica, a Rozwój Plus - 21. Tymczasem, jak zauważa Onet, do większości w Sejmie potrzeba co najmniej 231 głosów.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
