Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent desygnuje Tuska, ale nie wiadomo kiedy

25 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Chory, zajęty, ma urlop? Nie wiadomo, co dzieje się z prezydentem od wyborów, przegranych przez PiS. Jego kancelaria nie ujawnia nawet oficjalnego rozkładu zajęć. Dziś prezydencki minister Michał Kamiński, zamiast wyjaśnić wątpliwości, zasiał jeszcze większe. Z jego słów wynika bowiem, że prezydent desygnuje Tuska na premiera, ale dopiero, gdy PO podpisze umowę koalicyjną z PSL.

Kaczyński zapadł się pod ziemię od 21 października. W jego imieniu występują a to Michał Kamiński, a to premier. Dziś Kamiński zorganizował drugą już konferencję prasową, po której dziennikarze spodziewali się wreszcie odpowiedzi na najważniejsze pytania: kiedy Lech Kaczyński spotka się z Tuskiem, kiedy go desygnuje na premiera i kiedy wygłosi orędzie.

Zamiast prostych odpowiedzi są większe wątpliwości.

"Prezydent szanuje wynik wyborów, nie obraża się na nie" - zapewnia wprawdzie Kamiński, ale z kolejnych jego słów można wywnioskować, że z desygnacją Donalda Tuska na premiera Lech Kaczyński poczeka, aż będzie miał "dowód zawarcia koalicji".

"Kandydat na premiera, który zostaje przedstawiony opinii publicznej, musi stwierdzić, że posiada za sobą większość parlamentarną. Żadna partia, zasiadająca w obecnym Sejmie, nie dysponuje większością parlamentarną - ergo potrzebna jest koalicja" - mówił Kamiński.

I dodał, że dwie rzeczy ograniczają prezydenta i wskazują, co prezydent może zrobić - terminarz konstytucyjny oraz fakt podpisania umowy koalicyjnej i stworzenia większości parlamentarnej.

Pytany przez dziennikarzy o sprecyzowanie tej wypowiedzi, Kamiński przypomniał, że Aleksander Kwaśniewski, kiedy był prezydentem, żądał od AWS przedstawienia na piśmie dowodu zawarcia koalicji. Dopiero wtedy desygnował ich kandydata na premiera.

Ale zaraz Michał Kamiński zapewnił, że prezydent uszanuje wynik wyborów i nie będzie "w żaden sposób" blokować powstania rządu.

Kolejne pytanie dziennikarzy i kolejna wymijająca odpowiedź prezydenckiego ministra. Kiedy prezydent spotka się z Donaldem Tuskiem? "W trzeciej dekadzie sierpnia prezydent zaprosił Donalda Tuska i ten odmówił" - brzmiała odpowiedź.

Orędzie? "Prezydent wystąpi z orędziem, a wstrzymał się z powodu bardzo brutalnej kampanii wyborczej". Ale kiedy to zrobi, nadal nie wiadomo.

Jedynie na pytania o Zbigniewa Religę i Ryszarda Bendera, których prezydent wyznaczył na poprowadzenie pierwszego posiedzenia Sejmu i Sejmu, Kamiński odpowiedział jasno i krótko.

O tym, że to Bender poprowadzi obrady Senatu, zdecydował nie tyle prezydent, co regulamin Senatu i wyborcy. Przepisy mówią bowiem jasno, że prezydent wyznacza najstarszego senatora, a wśród zwycięzców wyborów Bender jest najstarszy.

Z kolei Religę prezydent wybrał spośród najstarszych posłów - tak mówią przepisy. I co prawda Religa jest trzeci w kolejności, ale - jak podkreślił Kamiński - to on wygrywa w rankingu polityków, którym najbardziej ufają Polacy. Stąd taka decyzja Lecha Kaczyńskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj