Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma pieniędzy na rodzinne domy dziecka

22 stycznia 2009, 21:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rządowy projekt wsparcia rodzin zastępczych może pozostać jedynie na papierze. Powód? Pieniądze. Ministerstwo Finansów wyliczyło, że na jego realizację potrzeba w tym roku 300 mln zł, a takich pieniędzy w budżecie nie ma - dowiaduje sie DZIENNIK.

, bo wiedziałby, że tak zainwestowane pieniądze szybko się zwrócą, a nawet przyniosą oszczędności" - przekonuje posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska.

i systematyczne zamykanie utrzymywanych przez państwo domów dziecka. Idei przyklasnęli posłowie. Uchwalili, że ten rok będzie Rokiem Rodzinnej Opieki Zastępczej. A premier Tusk, po serii dramatycznych przypadków zakatowania dzieci, zapewnił organizacje pozarządowe, że rząd przygotuje ustawę, która zapewni pomoc i nowy dom bitym dzieciom.

co zdarza się niezwykle rzadko. Założenia projektu już są. Co miałoby się zmienić? Rodziny, które gotowe są zaadoptować dziecko lub stworzyć im rodzinny dom dziecka, miałyby m.in. pomoc medyczną dla dzieci i profesjonalne szkolenia, mogłyby też korzystać z pomocy asystenta i grupy wsparcia. To nie wszystko - czasem nie trzeba dziecka adoptować, wystarczy pomóc jemu i jego biologicznej rodzinie.

>>> Posel Gowin pomoże w adopcji

To jednak wymaga stworzenia placówek wsparcia dziennego, zorganizowania rodzin wspierających i asystentów rodzinnych. A Jak dowiedział się DZIENNIK, projekt próbuje zablokować Ministerstwo Finansów.

"Sprawa umarła, tak jak wcześniej wycofano się z zakazu klapsa. Z pomocy dzieciom nie zostało już nic. Tylko " - mówi rozczarowana Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS. Argumentuje, że w tym przypadku 300 mln zł to nieduże pieniądze. "Rodzina zastępcza daje dzieciom szansę na normalne życie, a przy tym jest nawet trzy razy tańsza niż tradycyjne domy dziecka" - dodaje Kluzik-Rostkowska. Według niej jeśli ministerstwo nadal będzie się sprzeciwiać, a ustawa nie zostanie uchwalona do września, to samorządy nie będą mogły przygotować się do jej realizacji.

Magdalena Kochan, posłanka PO z komisji rodziny, przyznaje: Liczy jednak, że ostatnie zdanie należy do całego rządu i do wiosny projekt ustawy trafi do Sejmu. Chcemy czy nie, musimy załatwić tę sprawę. W tej chwili system opieki nad dziećmi jest szkodliwy i kosztowny" - tłumaczy.

"Nie komentujemy naszych stanowisk w sprawie projektów, które są na etapie uzgodnień z innymi resortami" - mówi Szymon Milczanowski, doradca ministra Jacka Rostowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj