Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy domy i działki wykupią Niemcy?

3 lutego 2009, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy domy i działki wykupią Niemcy?
Inne
Już od maja Niemcy, podobnie jak obywatele innych krajów Unii, będą mogli bez przeszkód kupować u nas działki rekreacyjne, domy i mieszkania. Tego dnia upływa okres przejściowy, wynegocjowany w Traktacie Akcesyjnym. DZIENNIK ustalił, że coraz więcej Niemców interesuje inwestycja w Polsce.

Zainteresowanie zakupem terenów w najładniejszych miejscach Polski przez Niemców, ale także Holendrów a nawet Francuzów, już się zaczęło. Tak twierdzi m.in. Justyna Jabłońska, dyrektor agencji Re-Max w Zielonej Górze. "Do tej pory część Niemców decydowała się na dzierżawę gruntów od Polaków, ale większość rezygnowała z transakcji. Obawiali się ryzyka, że zostaną oszukani. Teraz się to zmieni" - przekonuje.

W okolicy Łagowa, terenach znanych z pięknych jezior i lasów położonych blisko niemieckiej granicy, ceny najładniej położonych działek dochodzą już do 100 złotych za metr kwadratowych. Podobnie jest m.in. na Pojezierzu Międzyrzeckim, w okolicach Międzyborza, najładniejszych terenach Mazur czy w okolicach Świnoujścia.

"Dla Niemców moment do zakupu jest wymarzony: kurs złotego do euro pozostaje wyjątkowo słaby, a wielu Polaków, nie mogąc spłacać zaciągniętych kredytów, jest zmuszonych sprzedawać" - dodaje Justyna Jabłońska.

Janusz Roszkowski, historyk związany z PiS, ostrzega jednak, że polskie społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, że już za kilka tygodni znikają wszelkie ograniczenia w zakupie nieruchomości przez obcokrajowców. I jeśli spowoduje to "masowy wzrost cen i wykupywanie najbardziej atrakcyjnych terenów, reakcja społeczeństwa może okazać się bardzo emocjonalna".

Czy zatem powinniśmy się obawiać masowego wykupywanie ziemi przez Niemców? Na razie nikt nie podnosi argumentów, w których jeszcze oparę lat temu przodowała Liga Polskich Rodzin.

Paweł Świeboda, dyrektor instytutu Demos Europa, który jako dyrektor ds. UE w MSZ uczestniczył przed 7 laty w rokowaniach o warunkach sprzedaży ziemi, podkreśla, że Polacy się zmienili. "Te pięć lat okresu przejściowego było potrzebnych, aby Polacy przyzwyczaili się do integracji europejskiej. Dziś sprzedaż ziemi cudzoziemcom nie stanowi już dla nikogo problemu. A i ryzyko masowego wykupu jest niewielkie. W końcu Polska to nie ciepła Hiszpania" - dodaje.

"W przygranicznych miejscowościach obserwujemy ruch w obie strony. Polacy kupują nieruchomości na terenie dawnego NRD, bo są tańsze niż w Polsce. Z kolei Niemcy chętnie inwestują w działki rekreacyjne w terenie naszego kraju" - mówi Krzysztof Lisek z PO szef komisji spraw zagranicznych.

W podobnym tonie wypowiada się nawet Dorota Arciszewska-Mielewczyk, szefowa Powiernictwa Polskiego. "Zgodziliśmy się na taką ewentualność podpisując Traktat Akcesyjny".

Do tej pory obywatele Unii Europejskiej mogli kupować w Polsce działki rekreacyjne lub domy, w których nie zamierzali mieszkać na stałe, tylko za specjalną zgodą MSWiA. Zdarzało się to rzadko, bo odstraszała ich długotrwała procedura.

Nadal jednak obcokrajowcy nie będą mogli swobodnie kupować w naszym kraju ziemi rolnej. Tu obowiązuje aż 18-letni okres przejściowy, który skończy się w 2022 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj