Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski i Czuma podpadli premierowi

10 lutego 2009, 21:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jak dowiedział się DZIENNIK w poniedziałek wieczorem w kancelarii Donalda Tuska odbyła się tajna narada podsumowująca sprawę Polaka zabitego w Pakistanie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że szef rządu był niezadowolony z Radosława Sikorskiego i wpadł w furię z powodu słów Czumy.

Premier i szef MSZ ramię w ramię na wczorajszej konferencji zapewniali, że polski rząd zrobił wszystko, by uratować Polaka zabitego w Pakistanie. "Nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń do moich podwładnych w tej kwestii" - przekonywał Tusk.

Co innego wynika jednak z ustaleń DZIENNIKA. Zrekonstruowaliśmy przebieg poniedziałkowej narady premiera z najbliższymi współpracownikami. "To Tusk musiał całą sobotę wypowiadać się w Monachium w tej sprawie. Sikorskiego prawie nie było, a powinien się natychmiast pokazać" - mówi jeden z naszych rozmówców. Jego zdaniem szef MSZ nie chciał być osobiście kojarzony ze śmiercią Polaka. "Wystawiał ciągle na pierwszy plan wiceministra Jacka Najdera" - denerwuje się polityk PO.

>>>Sikorski: Damy milion złotych za porywaczy

"Kancelaria premiera musiała na to specjalnie naciskać" - mówi nasz rozmówca. W resorcie pojawił się w tym celu w niedzielę sekretarz stanu w KPRM Igor Ostachowicz odpowiadający za wizerunek premiera.

Sikorski nie był jedynym ministrem na celowniku Tuska w związku ze sprawą zabitego Polaka. - przyznaje osoba z jego otoczenia.

Reakcja była szybka. Przeprosił, tłumacząc, że się zapędził. Wieczorem w poniedziałek premier miał oznajmić współpracownikom, że ta sprawa jest już zamknięta. Jak wynika z naszych informacji, na posiedzeniu rządu we wtorek publicznie zbeształ jednak szefa resortu sprawiedliwości. I zabronił się wypowiadać wszystkim poza Sikorskim i Cichockim na temat pakistańskiej tragedii" - mówi DZIENNIKOWI jeden z członków rządu.

Współpracownicy premiera podczas poniedziałkowej narady zastanawiali się też, co dalej robić w tej sprawie. Efekt? Zaostrzenie retoryki. Wczoraj rano wicepremier Grzegorz Schetyna oznajmił, że rząd rozważał operację służb w Pakistanie. Chwilę później marszałek Senatu Bogdan Borusewicz odwołał wizytę pakistańskich senatorów. Jak dowiedział się DZIENNIK, naciskało na to MSZ. "Taka wizyta wymaga innej atmosfery niż teraz" - stwierdził Tusk.

>>>Talibowie pokazali, jak mordowali Polaka

Już niedługo do Pakistanu mogą wyruszyć polscy śledczy. Wczoraj przeniesiono śledztwo z Krakowa do Warszawy. Nie będzie go już nadzorować prokurator Marek Wełna.

Pierwszą decyzją prokuratorów z Warszawy ma być wydanie międzynarodowego listu gończego za sprawcami mordu na Polaku. Jednak jak twierdzą eksperci, będzie to możliwe, dopiero kiedy prokuratura potwierdzi, że został on zamordowany. A nie stanie się tak, dopóki biegli nie potwierdzą autentyczności filmu z egzekucją Polaka, a potem nie zbadają jego zwłok. Wtedy będą mogli napisać zarzuty dla zabójców i zwrócić się do sądu o ich aresztowanie. Jeżeli sąd się zgodzi, śledczy wydadzą międzynarodowy list gończy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj