Dziennik Gazeta Prawana logo

Doradca prezydenta przegrał z Michnikiem

9 czerwca 2009, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz ma zapłacić tysiąc złotych i przeprosić Adama Michnika za słowa, że pozwało go "dwóch agentów i ich zaciekły obrońca". Mówił o Zygmuncie Solorzu, Milanie Suboticiu i szefie "Wyborczej". Słowa Zybertowicza wiążą się z historią aż czterech procesów.

Zybertowicz został wcześniej pozwany przez właściciela Polsatu za słowa, jakoby Zygmunt Solorz-Żak współpracował z wywiadem wojskowym PRL.

Milan Subotic z TVN pozwał go zaś za zarzut, jakoby na zlecenie WSI manipulował programem, w którym ujawniono "taśmy Beger". Sąd prawomocnie nakazał Zybertowiczowi przeprosić za to Suboticia Zybertowicz został wcześniej pozwany przez właściciela Polsatu za słowa, jakoby Zygmunt Solorz-Żak współpracował z wywiadem wojskowym PRL.

Także Michnik wcześniej pozwał Zybertowicza za jego słowa: "Michnik wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację".
W październiku 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie nakazał Zybertowiczowi przeprosiny za podanie nieprawdy i wpłatę 10 tys. zł na cel społeczny. Po tym wyroku SA kilka tysięcy osób podpisało list otwarty do Rzecznika Praw Obywatelskich "w obronie wolności słowa". Zybertowicz wykonał już ten wyrok.

Po tych trzech procesach Zybertowicz powiedział w "Rzeczpospolitej", że pozwało go "dwóch agentów i ich zaciekły obrońca". Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" wytoczył ma za te słowa kolejny proces o ochronę dóbr osobistych.

Po zakończonym właśnie procesie pełnomocnik Michnika mec. Piotr Rogowski powiedział: "Michnik ani nie był agentem, ani nigdy nie wypowiadał się co do Solorza i Suboticia" - dodał Rogowski.

Sąd stwierdził, że wypowiedź pozwanego dotyczyła Michnika jako "zaciekłego obrońcy agentów", co uznał za naruszające jego dobra osobiste.

Michnik zeznawał w sądzie, że przez wiele lat "sam był ofiarą agentury", a opowiadanie się przeciw lustracji jako "pewnej filozofii politycznej" nie ma nic wspólnego z obroną agentów. Dodawał, że

Zybertowicz mówił, że a "przeciwstawianie się lustracji oznacza utrudnianie ujawniania agentów, czyli chroni ich interesy".

Andrzej Zybertowicz to socjoog. Jest uważany jest za twórcę i głównego teoretyka idei układu polityczno-biznesowego, który chciał rozbić Jarosław Kaczyński. Zybertowicz pracował nawet nad komputerowym modelem tego układu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj