Dziennik Gazeta Prawana logo

Michnik: Nie nawoływaliśmy do inwigilacji

23 września 2009, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michnik: Nie nawoływaliśmy do inwigilacji
Inne
"Gazeta Wyborcza" nigdy nie nawoływała ani do inwigilacji, ani delegalizacji partii prawicowych - zapewniał przed sądem Adam Michnik. Redaktor naczelny "Wyborczej" zeznawał w procesie wytoczonym "Tygodnikowi Solidarność", który, według Michnika, sugerował, że "GW" wzywała do przestępstwa.

Cztery lata temu w tygodniku znalazło się zdanie, że "GW" nawołuje do delegalizacji i inwigilacji prawicy. Wydawca "Wyborczej", Agora S.A., wytoczyła proces o ochronę swych dóbr osobistych wydawcy tygodnika, autorce tekstu i redaktorowi naczelnemu Jerzemu Kłosińskiemu. Za podanie nieprawdy w pozwie .

Pozwani wnoszą jednak o oddalenie pozwu, dowodząc, że była to tylko . Wyrok w tej sprawie Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosi 7 października.

", natomiast znalazło się tam kłamliwe sformułowanie, które godzi w dobre imię gazety; to fałsz i oszczerstwo" - powiedział Michnik. Według niego . Dodał, że "GW" "piętnowała inwigilację PC - partii braci Kaczyńskich, których brała w obronę". Artykuł "TS" Michnik uznał za krzywdę wyrządzoną ludziom, "którzy wiele lat walczyli o demokrację".

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz zeznawał na jednej z wcześniejszych rozpraw jako świadek, że w artykule "GW" pt. "Jak zjeść ten faszyzm?" pisano m.in. o - próbując generalizować to na całą prawicę. "Ten artykuł <GW> dotyczył , które sięgały po przemoc i posługiwały się zakazaną przez prawo retoryką rasistowską" - wyjaśniał Michnik.

Autorka tekstu w "TS" Teresa Kuczyńska powiedziała sądowi, że "GW", która prawicę rozumie bardzo szeroko, . Według niej "GW" prowadzi od lat "nagonkę na prawicę jako taką", a inkryminowane słowa były jej opinią. Przyznała, że przed ich napisaniem nie prosiła "GW" o komentarz.

Jerzy Kosiński zeznał, że , którą to cechę - jego zdaniem - przypisywano szeroko rozumianej prawicy. "Nasz artykuł był klasyczną polemiką prasową dotyczącą poglądów i postaw, a wynikającą z publikacji <GW>" - dodał. - oświadczył naczelny "TS".

"Nie ma takiej publikacji <GW>, która potwierdzałaby twierdzenia pozwanych" - mówił sądowi w końcowym wystąpieniu radca prawny Agory Piotr Rogowski. - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj