Dziennik Gazeta Prawana logo

Katarczycy nie zapłacili za stocznie

17 sierpnia 2009, 23:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Katarczycy nie zapłacili za stocznie
Inne
Na ten dzień czekali w napięciu stoczniowcy w Gdyni i Szczecinie oraz urzędnicy w stolicy. O północy minął termin zapłaty za stocznie, jaki rząd wyznaczył katarskiemu inwestorowi. Jednak do wieczora, kiedy banki księgują ostatnie przelewy, pieniądze z Bliskiego Wschodu nie wpłynęły.

Mijały kolejne godziny, a przelewu na kontach Agencji Rozwoju Przemysłu, która odpowiada za wykonanie transakcji, nie było. - niezmiennie na każdy telefon odpowiadała Roma Sarzyńska z Agencji Rozwoju Przemysłu. "Jeśli pieniądze nie wpłyną na konto do północy, to rano wydamy komunikat odnośnie do naszych innych planów" - powtarzał z kolei rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiór.

>>>O czym Tusk rozmawiał z premierem Kataru

Także politycy PO cały dzień z napięciem śledzili doniesienia dotyczące stoczni: - mówił nam po południu Stanisław Gawłowski, wiceminister środowiska i polityk PO z woj. zachodniopomorskiego.

>>>Grad do związków: Sami kupcie akcje

Żaden oficjalny sygnał od inwestora nie napływał. - opowiada jeden z pracowników resortu.

Według naszych rozmówców po południu wyczuwało się już nastrój rezygnacji. - pocieszał się jeden z urzędników ministra Grada.

Z oczekiwaniem na pieniądze w resorcie trwało dopinanie planów na wypadek fiaska transakcji. Ma go ujawnić rano. Na czym polega? Ministerstwo jeszcze raz będzie próbować sprzedać majątek stoczni. Urzędnicy przyznają jednak, że wątpliwe, by znalazł się inwestor, który zakupi całość i będzie chciał nadal produkować statki. Bardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że majątek stoczni zostanie podzielony na kawałki i zlicytowany. Oznacza to faktyczną likwidację stoczni.

Pracę może też stracić szef resortu skarbu. Bo premier Donald . "Liczy się finał" - powiedział Tusk w zeszłym miesiącu, gdy zaczęły się kłopoty ze sprzedażą stoczni.

Opozycja uważa, że tak się powinno stać, nawet jeśli pieniądze na konto wpłyną. "Teraz osoba, która doprowadziła do takiego zamętu, ma przeprowadzać szybką prywatyzację. Gdyby premier odwołał ministra Grada, to byłoby dobre posunięcie" - przekonuje Aleksandra Natalli-Świat, wiceprezes PiS.

Stoczniowcy nie przejmują się losem szefa resortu skarbu, a przede wszystkim własnym. - mówił wczoraj w TVN 24 Mieczysław Jurek z NSZZ "Solidarność".

O przesunięcie terminu sprzedaży poprosił w lipcu sam inwestor: Stichting Particulier Fonds Greenrights. Stowarzyszenie zarzucało, że transakcja ma wady prawne. Prawnicy Katarczyków mieli jeszcze raz przyjrzeć się umowie.

Wczoraj poinformowaliśmy, że tydzień temu Stowarzyszenie wysłało kolejny list do inwestora, podtrzymujący poprzednie zarzuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj