Bez wielkiej fety polscy europosłowie zostali powitani w Brukseli. Ale deputowani nie tracą nadziei, że będzie jakiś wieczorek zapoznawczy. "Już nie mogę doczekać się tanga z Joanną Senyszyn" - żartował Marek Migalski z PiS, gdy zapytaliśmy o wieczorne harce w Brukseli. "Oby się nie okazało, że będzie tylko lampka szampana" - dodała Joanna Senyszyn.
Propozycja Migalskiego nie pozostała bez echa. Senyszyn zareagowała na nią wręcz entuzjastycznie. Mam nadzieję, że cały parlament w Strasburgu będzie miał imprezę. Oby się nie okazało, że będzie tylko lampka szampana" - podkreśliła Senyszyn.
>>> Europosłowie już zarabiają. I to za nic
I odbiła piłeczkę do Migalskiego: "Jeśli tak bardzo chce ze mną zatańczyć, to dla chcącego nic trudnego. Możemy tańczyć nucąc sobie tango. Bo czegóż się nie robi dla dobra Polski".
Wczoraj w Brukseli odbyły się inauguracyjne spotkania wszystkich frakcji Parlamentu Europejskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane