Te więzienia jak widma - na razie są tylko w wyobraźni eurodeputowanych. Bo europosłowie myśleli, że to tylko formalność, żeby znaleźć tu ślad tajnych więzień. Ale trudno znaleźć coś, czego nie ma! A polski rząd od dłuższego czasu powtarza - w Polsce nie było amerykańskich tajnych więzień.
Skoro nie można było z tej strony, szef komisji zaatakował z innej. "Polska to najgorszy przypadek braku współpracy" - mówił bez ogródek Carlos Coelho. Skarżył się, że eurodeputowani nie mogli się spotkać z polskimi parlamentarzystami. Miał pretensje, że oddelegowany do pomocy komisji podsekretarz stanu z kancelarii premiera nie jest członkiem rządu. A w ogóle - jego zdaniem - informacje przekazane przez Marka Pasionka nie są jasne i nawzajem sobie przeczą!
Polski bronił przed napastliwym Coelho eurodeputowany Samoobrony Ryszard Czarnecki. Tłumaczył, że w żadnym z krajów, gdzie komisja prowadziła śledztwo, nie spotykano się z najważniejszymi politykami. Tylko w jednym europosłowie rozmawiali z ministrem spraw zagranicznych, w pozostałych - z politykami na poziomie wiceministrów. Tak więc nerwy szefa komisji są zupełnie niepotrzebne.