Jak tłumaczy, kanoniczne przejęcie urzędu to odczytanie nominacji papieskiej kolegium konsultorów diecezjalnych. Z tego wydarzenia spisuje się protokół i podpisuje. To prawdziwy moment
objęcia urzędu. "W tym momencie abp Wielgus będzie urzędującym arcybiskupem warszawskim, nawet gdyby ingres się nie odbył. Ale nieodbycie się ingresu nie miałoby sensu; oznaczałoby
to dla mnie, że urząd objął, ale boi się pokazać" - dodaje ks. profesor.
Sam ingres to uroczystość liturgiczna, symboliczne objęcie rządów nad diecezją. Nowemu metropolicie hołd składają biskupi pomocniczy, księża, zakonnicy i wierni świeccy. Często odbywa
się wtedy uroczysta procesja do kościoła katedralnego. Ks. Sobański wyjaśnia, że zazwyczaj jeśli ktoś zostaje biskupem diecezji, to jest wyświęcany w katedrze i po tym następują wszystkie
akty urzędowe. Całość nazywa się konsekracją biskupa i ingresem biskupa. "Abp Wielgus jest już biskupem i nie otrzyma święceń, czyli prawnie i teologicznie już jest zdolny do
objęcia urzędu" - przypomina Sobański.
Terminu objęcia diecezji i ingresu nie może zmienić nawet Stolica Apostolska. Może to zrobić tylko sam abp Wielgus. Podobnie jak wycofać zgodę na objęcie stanowiska.