Dziennik Gazeta Prawana logo

Powrotne tankowanie Samoobrony

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Działacze Samoobrony wiedzą, jak monotonna jest podróż autokarem. By nie umrzeć z nudów, muszą zatankować. Przykład dali działacze partii Leppera, którzy wracali ze zjazdu partii do Wrocławia i Poznania.
Spod hali warszawskich targów EXPO, gdzie odbywał się zjazd partii, autokary wyruszyły o godz. 18. Pojazd, który kierował się na Wrocław miał pierwszy przystanek jeszcze w Warszawie na stacji benzynowej przy ulicy Połczyńskiej. Kierowca wcale nie musi uzupełniać pustego baku. Z pojazdu wysiadło tylko kilku członków Samoobrony, którzy od razu ruszyli do stoiska z alkoholem. Gdy kupili kilka butelek czystej, autokar ruszył dalej.

Trochę większą cierpliwością wykazali się ich koledzy, którzy wracali z Warszawy do Poznania. Bez tankowania wytrzymali aż 80 kilometrów. Około 19.30 ich autokar zjechał na stację benzynową pod Łowiczem. Z autokaru wytoczyło się 30 mężczyzn - niektórzy mieli jeszcze zawiązane na szyjach biało-czerwone krawaty.

"Bierzemy wszystko, co pani ma" - krzyczeli do ekspedientki, a ta nie nadążała podawać butelek wódki na ladę. Działacze zrobili tak obfite zapasy, że dalsza podróż do stolicy Wielkopolski mogła się już odbywać bez żadnych postojów.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj