Podczas poniedziałkowej konferencji Przemysław Czarnek musiał zmierzyć się z pytaniami o wynik wyborów na Węgrzech. Partia TISZA Petera Magyara zdobyła tam większość, a jej lider od dawna obiecuje wydanie Polsce polityków objętych azylem. Czarnek krótko uciął dyskusję: To są kwestie prawne i pewnie prawnicy będą to rozstrzygać, nie moja sprawa — stwierdził. Dodał, że dzisiaj ważniejsza jest debata o "skazywaniu na śmierć polskich pacjentów" niż los dwóch posłów za granicą.
Potyczka słowna z Tuskiem
Czarnek odniósł się do słów Donalda Tuska, który w Seulu wyraził nadzieję na powitanie Ziobry i Romanowskiego w Polsce. Kandydat PiS odpowiedział ironicznie, że on sam chciałby powitać premiera nową ustawą o ochronie zdrowia.
Zarzuty i Europejskie Nakazy Aresztowania
Sytuacja prawna polityków przebywających na Węgrzech jest poważna. Prokuratura zarzuca Zbigniewowi Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i popełnienie 26 przestępstw w ramach Funduszu Sprawiedliwości. W Polsce wydano już za nim list gończy. Sąd w Warszawie ponownie wydał za Marcinem Romanowskim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) w lutym 2026 roku. Obaj politycy otrzymali ochronę od rządu Orbána, który uznał ich za ofiary prześladowań. Zmiana władzy w Budapeszcie może jednak unieważnić te decyzje.
W warszawskich sądach trwają obecnie skomplikowane procesy proceduralne. Obrońcy Zbigniewa Ziobry składają liczne wnioski o wyłączenie sędziów, co opóźnia wydanie decyzji o ENA. Z kolei sprawa aresztu trafiła do składu trzech sędziów. Sam Ziobro deklaruje, że pozostanie za granicą do czasu "przywrócenia praworządności" w Polsce.