Zanim jednak tak się stanie, premier chce, by Gronkiewicz-Waltz sama poprosiła radnych o stwierdzenie, że jej mandat jest nieważny - pisze "Życie Warszawy". W takiej sytuacji warszawiacy poszliby do urn już za dwa miesiące.
Jarosław Kaczyński podkreśla, że nie ma w Warszawie innego kandydata na komisarza niż Gronkiewicz-Waltz. I dodaje, że takie rozwiązanie można stosować także w innych miastach - do czasu nowego głosowania mogą rządzić ci, którzy nie złożyli na czas oświadczeń majątkowych i stracili mandat. Żeby nie robić chaosu. Ale - jak powiedział DZIENNIKOWI - w Warszawie nie ma innego rozwiązania niż nowe wybory.
A w poniedziałek ciąg dalszy zamieszania wokół prezydentury Warszawy. Wojewoda Mazowiecki ma wezwać stołecznych radnych do głosowania na temat wygaśnięcia mandatu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Już wczoraj był to temat obrad Rady Miasta. Jednak głosowania nie było.