Zdaniem prokuratury, między Dochnalem a Pęczakiem istniał układ - pieniądze za konkretne usługi, wynikające z jego stanowisk publicznych. Pęczak miał domagać się ponad 900 tysięcy złotych za tajne informacje o prywatyzacji, które bardzo pomogły firmie Dochnala.
Wszystko działo się w 2004 roku. Firma Dochnala i jego asystenta Krzysztofa P. zajmowała się pośrednictwem finansowym i gospodarczym, ale poza tym lobbowała na rzecz chętnych do kupna polskich przedsiębiorstw. Tylko że nie były to jakieś tam niewielkie firmy, a potężne zakłady, jak Grupa G8 czy Huta Stali Częstochowa.
Jaka była według prokuratury rola Pęczaka? Były polityk SLD miał sprawdzać, czy firma Dochnala ma prawdziwe informacje i ewentualnie uzupełniać je o nowe cenne szczegóły. Miał też obiecać, że lobbysta i jego wspólnik nie napotkają na swojej drodze żadnych przeszkód ze strony urzędników.
Akt oskarżenia prawdopodobnie już jutro trafi do sądu rejonowego w Warszawie.
Na początku stycznia Andrzej Pęczak wyszedł z aresztu. Za kratami siedział od listopada 2004 roku. Sąd zgodził się go wypuścić po tym, jak były poseł wpłacił 400 tysięcy złotych kaucji.