Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratorzy chcą aresztu dla Jacka Popeckiego

12 października 2007, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd zdecyduje, czy Jacek Popecki trafi do aresztu. Prokuratura wysłała już wniosek w tej sprawie. B. asystent posła Stanisława Łyżwińskiego, zamieszany w seksaferę, usłyszał w czwartek zarzuty narażenia Anety Krawczyk na utratę życia, nakłaniania jej do przerwania ciąży i utrudniania śledztwa. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

To właśnie Popeckiego Aneta Krawczyk oskarżyła, że - kiedy była w ciąży - wstrzykiwał jej środek na wywołanie poronienia. To, że zatrzymanie radnego ma związek z seksaferą, potwierdziła łódzka prokuratura, prowadząca śledztwo w tej sprawie. Po południu zaś Krzysztof Kopania ogłosił, że śledczy wysłali już do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Popeckiego. Obawiajają się, że radny Samoobrony może próbować mataczyć. Tłumaczą też, że grozi mu wysoka kara.

Na początku roku do rąk śledczych trafiła ekspertyza, która miała potwierdzić bądź zaprzeczyć, że Krawczyk rzeczywiście dostała oksytocynę - środek dla zwierząt wywołujący skurcze porodowe. I czy to Popecki - z zawodu weterynarz, a jednocześnie ojciec chrzestny dziecka - przyczynił się do przyspieszenia porodu najmłodszej córki kobiety. Sam radny wszystkiemu zaprzeczał.

Zarzuty dla byłego asystenta Stanisława Łyżwińskiego nie pozostawiają wątpliwości - wyniki tych badań były jednoznaczne. "To był bardzo istotny element dowodowy" - przyznał Krzysztof Kopania. I tłumaczył, że prokuratura podejrzewa Popeckiego, że dwa razy podał Krawczyk środek na wywołanie poronienia.

Kopania nie chciał jednak zdradzić, czy śledczy planują kolejne zatrzymania w sprawie seksafery. Ale i tak wiadomo, że to jeszcze nie koniec, bo pod koniec miesiąca do Sejmu ma trafić wniosek o uchylenie immunitetu Stanisławowi Łyżwińskiemu.

To właśnie jego oraz Andrzeja Leppera Aneta Krawczyk, była radna Samoobrony, w grudniu oskarżyła o molestowanie i zmuszanie do świadczenia usług seksualnych w zamian za pracę.

"Skoro zatrzymano Popeckiego, to znaczy, że teraz powinna być zatrzymana Aneta Krawczyk. Nikt przecież jej na siłę żadnych środków nie podawał" - komentował Lepper zatrzymanie byłego asystenta posła Łyżwińskiego. Dodał jednak, że prokuratura dobrze prowadzi śledztwo i skoro zatrzymała radnego, musiała mieć do tego powody.

Sama Aneta Krawczyk, która dziś ponownie stawiła się w łódzkiej prokuraturze, nie mówiła zbyt wiele. "Cieszę się, że śledztwo przyniosło pierwsze efekty" - przyznała tylko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj