Listę i nowy plan pomocy jeszcze dziś lub jutro ma podpisać premier. I dopiero wtedy spis ujrzy światło dzienne - tłumaczy dziennikowi.pl Paweł Trzciński, rzecznik ministerstwa.
Skąd zmiany? Stara lista obejmowała szpitale, którym minister mógł pomóc na podstawie obowiązującego prawa. Można było przejąć ich długi i nie trzeba było do tego nowych ustaw czy choćby uchwały Rady Ministrów. Ale teraz, jeśli premier zgodzi się na propozycje Zbigniewa Religi, to podjęta będzie specjalna uchwała, która pozwoli pomóc także innym placówkom. I do przekazania pieniędzy będzie wykorzystany zupełnie inny mechanizm.
Pomysł przejmowania długów szpitali pojawił się w związku z tragiczną sytuacją finansową Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Przeznaczone dla niego pieniądze - kilkanaście milionów złotych - zajął komornik. "Szpital we Wrocławiu na pewno dostanie pomoc. Jakiej wysokości, przekonamy się, jak będzie znana uchwała" - tłumaczy Paweł Trzciński.
Pomoc ma trafić do szpitali natychmiast po podpisaniu przez premiera uchwały. Jak zapewnia rzecznik resortu zdrowia, to kwestia kilku dni.
Tymczasem przed kolejnym szpitalem stanęła wizja bankructwa. Komornik wysłał już do lubuskiego oddziału NFZ zawiadomienie o zajęciu całych środków na styczeń, przeznaczonych dla szpitala w Kostrzynie nad Odrą w Lubuskiem. Chodzi o ponad milion złotych.