Jutro prezydent ma upublicznić raport z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Mają się w nim znaleźć nazwiska tych oficerów wojskowych specsłużb, którzy sami łamali prawo lub wiedzieli, że robią to ich koledzy i nic z tym nie zrobili. Jednak ujawnienie dokumentów może się opóźnić.
Prezydent wciąż waha się i jeszcze nie zdecydował, czy upubliczni jutro raport - dowiedziało się radio RMF od osób z otoczenia Lecha Kaczyńskiego. Chodzi podobno o to, że dokument jest nie najlepiej przygotowany - oparty na domysłach i domniemaniach, a nie na dowodach.
Kaczyński może zdecydować, że raport trzeba jeszcze uzupełnić. W takim wypadku dokument trafiłby do poprawek. I jego ujawnienie opóźniłoby się o kolejne tygodnie.
Raport powstawał pod kierunkiem Antoniego Macierewicza, wówczas wiceministra obrony. Na podstawie tego dokumentu komisja weryfikacyjna skierowała do prokuratury kilkanaście doniesień o popełnieniu przestępstwa. Pojawiają się w nim nazwiska około setki osób, które miały łamać prawo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|