A ta likwiduje sąd lustracyjny. W takiej sytuacji sprawa lustracji abp. Wielgusa trafiłaby do warszawskiego Sądu Okręgowego.
Abp Wielgus złożył wniosek przedwczoraj. Autor dokumentu mec. Marek Małecki widzi szanse na oczyszczenie duchownego z zarzutu współpracy ze służbami specjalnymi PRL. Tłumaczy, że abp Wielgus "rzeczywiście" nie współpracował z SB, a część jego teczki została sfałszowana.
To właśnie oskarżenia o współpracę z peerelowskimi służbami specjalnymi doprowadziły do rezygnacji abp. Wielgusa ze stanowiska metropolity warszawskiego. Ujawnione zostały dokumenty z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej, w których były informacje o niechlubnej przeszłości duchownego. To, że abp zobowiązał się do współpracy z wywiadem PRL, potwierdziły dwie badające je komisje - kościelna i powołana przez Rzecznika Praw Obywatelskich.