Zespół, którym kierował Adam Lipiński, minister w Kancelarii Premiera, miał wyjaśnić sprawy, o których Dorn napisał w specjalnym liście do Jarosława Kaczyńskiego. Wicepremier domagał się wyjaśnienia rewelacji medialnych i wypowiedzi szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, które - jego zdaniem - miały podważać jego dobre imię. Zagroził, że jeżeli premier nie da mu urlopu i nie wyjaśni zarzutów, on odejdzie z rządu.
Jarosław Kaczyński spełnił te żądania. Specjalna komisja wczoraj rozmawiała z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem, osobami na
"kierowniczych stanowiskach w policji", a także z samym Ludwikiem Dornem.
Między innymi od tego, co znajdzie się w raporcie komisji, zależy, czy Ludwik Dorn pozostanie w rządzie - mówił dziś Przemysław Gosiewski. Dodał, że nic nie jest jeszcze przesądzone.
Według informacji DZIENNIKA, Ludwik Dorn odejdzie z rządu, by zająć miejsce Marka Kuchcińskiego na stanowisku szefa klubu parlamentarnego PiS.