Wojciech Żukowski zdecydował tak, kiedy przeczytał raport, przygotowany przez Antoniego Macierewicza. Znalazło sie w nim nazwisko Macieja Zięby, dyrektora gabinetu wojewody lubelskiego. Zięba potwierdził, że miał kontakty z WSI, ale wynikało to z jego funkcji - był wtedy konsulem Polski w Montrealu. Bronił się, że nie zrobił nic, co wykraczałoby poza sprawy obronności kraju.
W raporcie o WSI jego nazwisko pojawia się jednak w zupełnie innym kontekście. Zięba figuruje w nim jako jeden z niejawnych współpracowników żołnierzy WSI, a zajmował się nie tylko sprawą bezpieczeństwa Polski i polskich sił zbrojnych. Miał zostać zarejestrowany w 1995 roku.
To przekonało wojewodę. "Uznałem, że taka osoba nie może zajmować wysokich stanowisk w administracji rządowej" - tłumaczył Wojciech Żukowski. Zięba zarzekał się, że nie złamał prawa: "Nigdy nie działałem przeciwko żadnym konkretnym osobom, nikomu nie robiłem krzywdy". I dodał, że jego zdaniem raport jest nierzetelny.
Aneks nr 16, dołączony do raportu z weryfikacji WSI, wymienia 64 nazwiska agentów i oficerów wojskowych specsłużb, których działalność "wykraczała poza kwestie obronności kraju".