Emeryci i renciści tak stresują pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że 300 urzędników pojedzie na szkolenie... jak walczyć ze stresem. Pieniądze na emerytury i renty ZUS wyda więc na relaks swoich pracowników.
W najbliższym czasie zrelaksują się pracownicy z Białegostoku i Szczecina, ale szkolenia odbędą się w całej Polsce. Przez osiem godzin dziennie urzędnicy będą
poznawali tajemnice relaksacji.
"Szkolimy naszych pracowników, żeby jak najlepiej obsługiwali naszych klientów. A że sytuacje stresowe są nieprzyjemne dla obu stron, więc robimy wszystko, żeby ich unikać" - tłumaczy "Faktowi" rzecznik prasowy ZUS Przemysław Przybylski.
Na czym więc polega takie szkolenie? Tego już w ZUS-ie nie mówią. Dopiero Ewa Woydyłło - psycholog, która sama prowadzi takie kursy - wyjaśnia: "Podczas szkolenia rozmawiam o rodzajach stresu, komunikacji z ludźmi i nauce organizacji czasu".
Jak sprawdził "Fakt", dwu-, trzydniowe szkolenie z walki ze stresem kosztuje ok. 500 zł za jedną osobę. Na fanaberie ZUS-u wydamy więc nawet ponad 150 tys. złotych.
"Szkolimy naszych pracowników, żeby jak najlepiej obsługiwali naszych klientów. A że sytuacje stresowe są nieprzyjemne dla obu stron, więc robimy wszystko, żeby ich unikać" - tłumaczy "Faktowi" rzecznik prasowy ZUS Przemysław Przybylski.
Na czym więc polega takie szkolenie? Tego już w ZUS-ie nie mówią. Dopiero Ewa Woydyłło - psycholog, która sama prowadzi takie kursy - wyjaśnia: "Podczas szkolenia rozmawiam o rodzajach stresu, komunikacji z ludźmi i nauce organizacji czasu".
Jak sprawdził "Fakt", dwu-, trzydniowe szkolenie z walki ze stresem kosztuje ok. 500 zł za jedną osobę. Na fanaberie ZUS-u wydamy więc nawet ponad 150 tys. złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|