Za alimentacyjne zaległości zapłacą nowi partnerzy dłużnika - to nowy pomysł PiS. Pomysł, który może zostać tylko na papierze. Bo realizacja takiego pomysłu może być trudna "ze względów konstytucyjnych". Taka jest opinia premiera, który podkreślił, że projekt nie wyszedł spod pióra rządu.
Szef rządu jest sceptyczny co do nowego pomysłu ścigania rodziców, którzy nie łożą na utrzymanie dzieci. Zgodnie z projektem ustawy o Funduszu Alimentacyjnym, do którego dotarł DZIENNIK, obowiązek płacenia na dzieci ma spadać na nowych partnerów rodziców. Czyli jeżeli nie chce płacić rozwiedziony ojciec - będzie musiała to za niego robić jego nowa partnerka. I to niezależnie od tego, czy wzięła z nim ślub, czy żyją na kocią łapę.
Premier uznał, że pomysłodawcy mogą mieć problem z przeforsowaniem projektu. Ale podkreślił, że sama idea ścigania dłużników jest jak najbardziej słuszna. "Jak ktoś się z kimś wiąże i ta osoba ma dziecko z pierwszego związku, to ten ktoś bierze odpowiedzialność także za to dziecko" - tłumaczył Jarosław Kaczyński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|