"Jeśli doniesienia mediów o tym, że Pawlak ukrywa swój majątek, by zmniejszyć alimenty, okażą się prawdziwe, to będzie to absolutnie naganne moralnie zachowanie szefa partii" - mówi Szczypińska.

Reklama

Majątek się skurczył, kiedy Pawlak miał płacić alimenty

Dziś oficjalnie szef PSL nie jest zamożnym człowiekiem, choć w 2003 roku miał gospodarstwo, auta i duże oszczędności. Dziennikarze programu "Teraz My" w TVN usiłowali ustalić, co stało się z majątkiem wicepremiera, ale ten nie chciał o tym mówić. "Jeżeli chodzi o dom, to mieszkają tam moi rodzice. Przekazałem go w formie darowizny" - odpowiedział tylko.

Problem w tym, że majątek Pawlaka zniknął w 2005 roku, kiedy lider PSL przegrał sprawę o alimenty. I wtedy złożył wniosek do sądu o ich obniżenie.

Sprawę chce wyjaśnić nowo nominowana pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, Elżbieta Radziszewska. "Zgodnie z prawem Waldemar Pawlak mógł zrobić z majątkiem, co chciał, ale pytanie brzmi: dlaczego? Jeśli za tym stoją alimenty niepłacone na dzieci, to jest to karygodne" - przypomina wczorajsze słowa Radziszewskiej w programie "Teraz My" tvn24.pl.

"Wicepremier nie jest osobą prywatną i musi być poza podejrzeniami"

Podobnie uważa Jolanta Szczypińska z PiS. "Sprawą musi zająć się prezydium Sejmu, bo Pawlak to wicepremier rządu. On musi być transparentny, przejrzysty i poza jakimikolwiek podejrzeniami. Klub PiS zastanowi się, kiedy postawić sprawę na prezydium Sejmu" - tłumaczy i dodaje, że choć każdy obywatel ma prawo do dysponowania swoim majątkiem, jak chce, to jednak szef PSL prywatną osobą nie jest.

Ale wicemarszałek Sejmu, Stefan Niesiołowski z PO, uważa, że to całkowicie prywatna sprawa Pawlaka. "Jestem przeciwny, by prezydium zajmowało się tym, bo jest od ustalania porządku obrad Sejmu. Miałbym na posiedzeniu czytać jakieś dokumenty sądowe, na których się nie znam? Sprawy o alimenty są skomplikowane i delikatne. A to sprawa prywatna między Waldemarem Pawlakiem a jego żoną" - dodaje Niesiołowski.

"W PO jest moda na ukrywanie majątków"

"W Platformie jest moda na ukrywanie majątków i uchylanie się od płacenia alimentów, czy innych świadczeń na rzecz rodziny, choćby przykład pana Palikota" - odparowuje Niesiołowskiemu Szczypińska.

I dodaje: "Wicemarszałek Niesiołowski nie powinien tak od razu zapewniać ochrony swojemu koalicjantowi".

Pitera: "Porozmawiam o tym z Tuskiem"

Wygląda jednak na to, że ochrona Niesiołowskiego niewiele da, bowiem wyjaśnienia sprawy zażąda też Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją: "Wicepremier Pawlak powinien wyjaśnić wszelkie wątpliwości".

"Jest w Polsce wielu zwykłych ludzi, którzy się od obowiązku alimentacyjnego uchylają. To karygodne. Ale jeśli podejrzenia dotyczą osoby publicznej, wicepremiera, to jest już bulwersujące" - tłumaczy Pitera i zapowiada, że będzie o tym rozmawiać z Tuskiem, kiedy tylko premier wróci z podróży do USA.