Bronisław Wildstein mógł zostać odwołany ze stanowiska prezesa Telewizji Polskiej niezgodnie z prawem - do takich wniosków doszli prawnicy. Ich wątpliwości budzi sposób zwołania obrad rady nadzorczej TVP.
Wszyscy członkowie rady nadzorczej muszą dostać wiadomość o posiedzeniu co najmniej tydzień wcześniej - pisze "Gazeta Prawna". W tym wypadku jednak o obradach powiadomiono ich telefonicznie, zaledwie kilka godzin przed rozpoczęciem.
Zdaniem prawników, w związku z tym uchwałę o odwołaniu Wildsteina można zaskarżyć do sądu.
Wildstein stracił posadę szefa TVP w poniedziałek wieczorem. Jego fotel tymczasowo zajął Andrzej Urbański.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane