Kto nie złoży oświadczenia lustracyjnego, straci pracę - ostrzega dyrektorów szkół minister edukacji Roman Giertych. Obowiązujące od jutra prawo włącza ich do grona osób, które muszą wytłumaczyć się, czy nie współpracowały z peerelowskimi służbami.
Minister Giertych chce, by kuratorzy wydawali negatywne opinie dyrektorom, którzy nie złożą oświadczeń lustracyjnych. Jeśli nie uda się ich zwolnić, można będzie zablokować ich karierę.
Giertych wyjaśnia, że kuratorzy będą zobowiązani do składania zastrzeżeń do ponownych nominacji tych osób. Wtedy nie mogłyby znów wygrać konkursu na dyrektora. Dodaje, że tak samo będzie z dyrektorami, którzy przyznają się do współpracy z SB. Dlaczego? Giertych wątpi, by byli agenci mogli nauczyć młodych ludzi czegoś wartościowego.
Jednak według Giertycha automatyczne odwołanie dyrektora z funkcji będzie możliwe tylko w niektórych przypadkach.
Ustawa lustracyjna, która zaczyna obowiązywać jutro, przewiduje lustrację dyrektorów szkół. Jest ich 40 tysięcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|