Dziennik Gazeta Prawana logo

Oligarcha nadal będzie płacił Kwaśniewskiemu

13 października 2007, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
400 tysięcy dolarów, czyli około 1,2 mln złotych, wpłynie jeszcze w tym roku na konto fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego. Mimo medialnego zamieszania i wielu wątpliwości ukraiński oligarcha Wiktor Pinczuk dalej zamierza wpłacać pieniądze na rzecz inicjatywy byłego prezydenta.

Pinczuk, ukraiński potentat gazowy i jednocześnie zięć byłego prezydenta Leonida Kuczmy, tłumaczy, że wspiera Kwaśniewskiego "ze względu na działalność byłego prezydenta Polski na rzecz integracji Ukrainy ze strukturami europejskimi". I nie widzi w tym nic złego. Dlatego jeszcze w tym roku zamierza wpłacić na konto fundacji 400 tys. dolarów.

Doradca Fundacji Wiktora Pinczuka, Mykyta Poturajew, przekonuje, jak może, że jego szef nie wspiera Kwaśniewskiego jako polityka, a tylko jego fundację "Amicus Europae". "Traktujemy to jako naszą inwestycję w europejską przyszłość Ukrainy" - zapewnia. I dodaje, że Kwaśniewski to "najlepszy, nieformalny ambasador Ukrainy na świecie". A współpraca z jego fundacją jest absolutnie przejrzysta i legalna.

Tyle że - jak wynika z ustaleń mediów - gdyby nie datki płynące z Ukrainy, fundacja Kwaśniewskiego nie miałaby za co działać. W 2006 roku fundacja "Amicus Europae" dostała od Fundacji Pinczuka 892.822 złote. To znacznie więcej, niż potrzebowała do funkcjonowania. Większość tej darowizny zaksięgowano jako zysk.

Na zadania statutowe - czyli organizację konferencji - "Amicus Europae" wydała w zeszłym roku 65 tysięcy złotych, na koszty administracyjne - w tym remont siedziby - ponad 120 tysięcy. 722 tysiące złotych pozostały jej na koncie - ustalił tvn24.pl.

"Jakie to ma znaczenie, że Wiktor Pinczuk jest zięciem Leonida Kuczmy? On jest poważnym człowiekiem i cieszę się, że mogę z nim współpracować. Podpisaliśmy wieloletnią umowę. Naszym celem jest przyciągnięcie Ukrainy do Unii Europejskiej" - mówi TVN24 Aleksander Kwaśniewski. Dyrektor jego fundacji tłumaczy, że pieniądze z Ukrainy idą na finansowanie działań fundacji "Amicus Europae" oraz na jej bieżące wydatki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj