"Jeszcze nikt z województwa świętokrzyskiego nigdy nie piastował tak wysokiego stanowiska" - Janusz Barański, szef PiS w tym regionie nie potrafił ukryć dumy. Jak przyznał, to właśnie awans Przemysława Gosiewskiego na stanowisko wicepremiera był głównym powodem uroczystości.
Wicepremier Gosiewski otrzymał od działaczy PiS okazałą maczugę, kosze kwiatów oraz walizki, które przydadzą mu się w licznych podróżach po kraju. Towarzyszyły temu gromkie brawa oraz chóralne odśpiewanie chyba najbardziej znanej ostatnio piosenki politycznej: "Przemek Gosiewski naszym przyjacielem jest".
Wzruszony wicepremier podziękował kolegom. Zapowiedział też, że choć wciąż jest atakowany za to, co robi dla regionu świętokrzyskiego, nadal będzie tak postępował, bo "wizja wymaga poświęceń". "Jestem głęboko przekonany, że to daje szansę mojemu województwu. To daje szansę regionowi i ludziom, których ukochałem" - oznajmił na koniec wicepremier Gosiewski.