Polski premier bardzo dobrze oceniał współpracę między Polską i Hiszpanią. Gorzej było już, kiedy przyszło do rozmowy o systemie głosowania w Radzie UE i eurokonstytucji. Jarosław Kaczyński przyznał, że między Warszawą a Madrytem są różnice zdań dotyczące Traktatu Konstytucyjnego UE.
W czasie krótkiej wizyty Jose Luisa Zapatero w Polsce nie dało się dojść do porozumienia. Ale premier Kaczyński wykorzystał spotkanie, aby politykom hiszpańskim przekazać polskie argumenty na rzecz pierwiastkowego systemu liczenia głosów.
Premier Zapatero zapewnił, że Hiszpania zrobi wszystko, żeby osiągnąć porozumienie w sprawie Traktatu. "Musimy patrzeć do przodu i osiągnąć postęp" - powiedział. Zapatero liczy, że na szczycie UE będzie możliwe "wykonanie ważnego kroku do przodu", który zapewni Wspólnocie "zdolność do działania". Warunek według niego jest jeden - wszystkie kraje Unii muszą wykazać gotowość do kompromisu.
Do Warszawy premier Hiszpanii przyleciał z Berlina, gdzie z kanclerz Angelą Merkel rozmawiał o przygotowaniach do szczytu Unii Europejskiej. Przywódcy 27 krajów mają przyjąć na nim harmonogram działań dotyczących unijnej konstytucji.