Wiele wskazuje na to, że lewica ma przygotowanych kilka politycznych scenariuszy, w których główną rolę gra były prezydent. Wśród plotek powtarzanych przez ludzi lewicy można usłyszeć także i tę najsmaczniejszą - że Kwaśniewski miałby wystartować w wyborach prezydenckich w 2010 r.
Według jednego z naszych rozmówców niektórym działacze SLD rysują następujący scenariusz: najpierw publicznie wrzucić taki pomysł - na przykład poprzez publiczny apel kilkuset znanych osób. Potem w naturalny sposób wybuchłby polityczny spór wokół pytania, czy były prezydent może jeszcze raz startować. Wtedy sięgnięto by po konstytucjonalistów.
Pytanie, na jakie musieliby odpowiadać, dotyczyłoby interpretacji konstytucji we fragmencie mówiącym o zakazie "ponownego" ubiegania się o prezydenturę. Ponieważ jest
wysoce prawdopodobne, że prawnicy nie doszliby do wspólnego rozstrzygnięcia, lewica zaproponowałaby, by sprawę w wyborach prezydenckich rozstrzygnęli obywatele. Może nawet w referendum.
O to, czy rzeczywiście konstytucja jest w tej sprawie jasna, DZIENNIK zapytał konstytucjonalistę prof. Stanisława Gebethnera.
ARTUR GRABEK: Czy Aleksander Kwaśniewski mógłby wystartować jeszcze raz w wyborach prezydenckich?
STANISŁAW GEBETHNER: Czego panowie chcecie, o co chodzi z tym Kwaśniewskim? Wciąż ktoś zadaje mi to pytanie. Wszyscy chcą, żeby Kwaśniewski kandydował.
Jak to wszyscy?
Bez przerwy odbieram telefony z pytaniem, czy Kwaśniewski może być trzeci raz prezydentem.
Kto pyta: politycy czy dziennikarze?
Dziennikarze też pytają, ale przeważnie są to politycy.
Jacy politycy?
Nie pamiętam nazwisk.
To może chociaż pamięta pan z jakich ugrupowań?
No z SLD. Ale są też telefony od działaczy Platformy.
Podpytują czy sugerują, że jednak może?
No tak, pytają. Ale nie róbcie z tego sensacji. Przecież w konstytucji wszystko jest jasno napisane.
Widocznie nie wszystko, skoro pojawiają się takie pytania.
Wszystko jest jasne! Prezydentem można być tylko dwie kadencje. Trzeci raz nie można być wybranym.
Czyli sytuacja, że Kwaśniewski teraz po kadencji przerwy wystartowałby jeszcze raz w wyborach prezydenckich jest niemożliwa?
Przecież jest to jasno określone w
konstytucji, że można go wybrać tylko dwa razy. Nie rozumiem, jak mogą powstać wątpliwości.
Chciałem się tylko upewnić.
Ci, którzy do mnie dzwonią, przeważnie chcą, żeby Kwaśniewski jeszcze raz kandydował. A przecież nawet on sam powiedział, że
prezydentem może być tylko dwie kadencje.