Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma ma rządzić z LiD

13 października 2007, 16:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dla wielu działaczy partii Donalda Tuska działania śląskiej PO to eksperyment mający pokazać, jak układa się współpraca Platformy z lewicą. Do współpracy z Lewicą i Demokratami nawoływał wczoraj śląskich posłów swojej partii Donald Tusk - pisze DZIENNIK.

Są posłowie, którym nadal przeszkadza, że PO chce się dogadywać z Lewicą i Demokratami. Liderzy partii wolą sprowadzać istotę sporu na Śląsku do lokalnego sporu o odwołanie marszałka sejmiku Janusza Moszyńskiego przez szefa regionu PO Tomasza Tomczykiewicza. Zdaniem Tomczykiewicza marszałek zdradził partię. Według Moszyńskiego to PO nie rozumie samorządu.

"To nie tylko konflikt personalny, bo linia podziału przebiega pomiędzy dwiema frakcjami w PO. Tej chcącej współpracować z PiS z tą, której bliżej do aliansu z Lewicą i Demokratami" - twierdzi dr Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. "To, co dzieje się w sejmiku, to walka w obronie interesów lewicy" - twierdzi śląski parlamentarzysta Platformy. Jego zdaniem władze śląskiej Platformy ostro zareagowały, gdy marszałek sejmiku naruszył układ finansowy w regionie.

Nazwisko Moszyńskiego stało się słynne, gdy wraz z prezydentem Gliwic Zygmuntem Frankiewiczem chciał zorganizować konferencję programową. Jak się okazało, bez wiedzy kierownictwa partii. Awantura zakończyła się zawieszeniem obu samorządowców. Frankiewicz wrócił do łask, ale Moszyński nie. Tomczykiewicz ogłosił, że stracił do niego zaufanie. Od tygodni chce go odwołać z fotela marszałka. Bezskutecznie, bo do tego nie udało się namówić ani PiS, ani PSL, a więc koalicjantów, którzy z PO wybrali w 2006 r. władze sejmiku.

"Łatwo było przejrzeć rzeczywiste zamiary Tomczykiewicza" - mówi jeden ze śląskich działaczy Platformy. PiS miał pomóc odwołać Moszyńskiego, by Platforma mogła rządzić potem z lewicą. Do rządzenia wystarcza 25 głosów, do zmiany zarządu potrzeba o trzech więcej. Tyle PO z LiD nie mają.

Według naszych rozmówców Platforma staje się na Śląsku gwarantem interesów lewicy. "Moszyński dobrał się do nieprawidłowości w Funduszu Górnośląskim i to wywołało tak wściekłą reakcję szefa regionu" - opowiada jeden z parlamentarzystów. "Wreszcie PO pokazała prawdziwą twarz" - cieszy się poseł PiS ze Śląska.

Tusk spotkał się wczoraj ze wszystkimi śląskimi posłami. "Próbował łagodzić nastroje, ale udawał, że nie ma problemu" - relacjonuje jeden z uczestników spotkania. "Zaapelował, by odrzucić przeszłość, odzyskać sejmik dla Platformy i rządzić dalej z LiD" - mówi inny poseł. Ubolewa, że dla szefostwa partii liczy się tylko rządzenie. "Nieważne z kim, nieważne jak i za jaką cenę" - mówi DZIENNIKOWI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj