Anna Monkos: Zapowiedziała pani, że jeśli prokuratura nie zajmie się wypowiedzią o. Rydzyka, sama pani zawiadomi o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Dlaczego?
Katarzyna Piekarska*: Trzeba pokazać, że nie ma w Polsce osób nietykalnych. Prokuratura musi sprawdzić, czy słowa dyrektora Rydzyka nie mają znamion czynu określonego w
artykule 256 kodeksu karnego. Mówi on o nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych.
Które wypowiedzi dyrektora Rydzyka uważa Pani za najbardziej oburzające?
Prezydenta nazwał oszustem, co może być uznane za zniewagę głowy państwa. Podczas jego wykładu pojawiły się treści antysemickie. Nie mieści mi się też w głowie jego wypowiedź o żonie
prezydenta. Nie wiem, jak człowiek o drugim człowieku może powiedzieć, że powinien się poddać eutanazji!
Czemu akurat Sojusz Lewicy Demokratycznej broni głowy państwa i jego żony?
Fakt, że jestem członkiem SLD, nie ma tu znaczenia. Gdy słyszę, że ktoś się powinien poddać eutanazji, to mnie to oburza jako człowieka. Radio Maryja było dotąd bezkarne, ale myślę, że
tą wypowiedzią Tadeusz Rydzyk poszedł o jeden krok za daleko.
* Katarzyna Piekarska jest posłanką Sojuszu Lewicy Demokratycznej