Dziennik Gazeta Prawana logo

Pęczak poszedł do pracy za 1200 złotych

13 października 2007, 16:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były łódzki baron SLD Andrzej Pęczak, który w styczniu wyszedł z aresztu, znalazł sobie, jak mówi, uczciwe zajęcie. Uczciwe, ale mało płatne. Zarabia 1200 zł. Pęczak zajmuje się wyszukiwaniem kontrahentów dla prywatnej firmy zajmującej się instalacją systemów alarmowych i centrali telefonicznych - ujawnia DZIENNIK.

"Nie zarabiam kokosów, ale najważniejsze, że pracodawca płaci za mnie ZUS" - zwierzył się Pęczak "Expressowi Ilustrowanemu". Twierdzi, że pracuje za 1200 zł miesięcznie. Łódzka gazeta pisze, że byłemu posłowi lewicy z doktoratem ekonomii zrobionym w Moskwie nie udało się jeszcze pozyskać ani jednego kontrahenta. Pęczak tłumaczy to prosto: "To dlatego, że pracuję od niedawna".

Co robił do tej pory? Przede wszystkim utyskiwał na swoją fatalną sytuację finansową. Gdy tymczasem były baron SLD, oskarżony m.in. o pomoc w płatnej protekcji i przyjęcie łapówek od lobbysty Marka Dochnala, ma pokaźną willę i samochód. Po wpłaceniu 400 tys. zł kaucji i wyjściu z aresztu posunął się nawet do tego, by wystąpić o zapomogę do Sejmu. Odmowę przyjął z wielką goryczą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj