Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS interweniuje u Pitery, bo działacze PO dostali dotację

7 kwietnia 2011, 17:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ministerstwo jak z Monty Pythona? PJN mówi, które
Ministerstwo jak z Monty Pythona? PJN mówi, które/Newspix
Prezes lubelskiego PiS poseł Krzysztof Michałkiewicz wystąpił do minister ds. walki z korupcją Julii Pitery o kontrolę w sprawie przyznania blisko 0,5 mln zł unijnej dotacji firmie dwóch członków zarządu PO w Lublinie.

Dotacja zatwierdzona została przez instytucje, w których zasiadają przedstawiciele lubelskiej Platformy.

Kopię listu do Pitery rozdano dziennikarzom w czwartek na konferencji prasowej w siedzibie PiS.

Michałkiewicz napisał do Pitery, że wnosi o kontrolę przestrzegania zasad bezstronności i przejrzystości przyznawania dotacji. "Niewątpliwie wchodzi tutaj w grę również aspekt etyczno-moralny, w tym kwestia przestrzegania słynnych <standardów> postępowania członków partii Platformy Obywatelskiej" - napisał szef lubelskiego PiS.

Sprawę opisał w środę lubelski dodatek Gazety Wyborczej. Chodzi o sekretarza zarządu regionu PO w Lublinie Pawła Markiewicza oraz członka zarządu, wiceprzewodniczącego krajowej młodzieżówki PO Piotra Steca. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Markiewicz był szefem sztabu wyborczego zwycięskiego kandydata PO na prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka; w sztabie tym pracował też Stec.

Markiewicz i Stec w listopadzie ub. roku założyli spółkę Prestige Solutions, która wystartowała w konkursie o unijną dotację, ogłoszonym dwa tygodnie wcześniej przez Lubelską Agencję Wspierania Przedsiębiorczości, podległą samorządowi województwa.

Prestige Solutions zgłosiła do konkursu pomysł polegający na stworzeniu portalu internetowego i badaniu przedsiębiorczości w regionie. Wniosek został zaakceptowany. Zatwierdził go kierownik w LAWP, członek PO, Paweł Majka. Prestige Solutions dostała najwyższe dofinansowanie w konkursie, prawie pół miliona zł.

Decyzję LAWP zaakceptowały władze województwa. Głosowali za tym wicemarszałek Krzysztof Grabczuk i członek zarządu województwa Jacek Sobczak - obaj są jednocześnie wiceprzewodniczącymi zarządu regionu PO.

Grabczuk powiedział GW, że nie wiedział o tym, iż właścicielami spółki są działacze PO. "To młodzi chłopcy, nie byli pewni wyników wyborów samorządowych, a chcieli pomagać naszym przedsiębiorcom" - tłumaczył ich potem i zapowiedział, że wycofają oni wniosek o dotację.

Stec i Majka w oświadczeniu przysłanym PAP w czwartek zapewnili, że ich firma złożyła już z rezygnację z dotacji. Dodali, że w konkursie dofinansowanie dostały wszystkie podmioty, które poprawnie złożyły wnioski.

Podkreślili, że w umowie ich spółki jest zapis, iż nie ma ona charakteru zarobkowego, działa non profit. Oni sami nie pobierają wynagrodzenia za pracę w zarządzie, a realizacja projektu unijnego też nie miała przynosić dochodu ani dla nich, ani dla spółki.

Markiewicz po wyborach został zastępcą dyrektora kancelarii prezydenta Lublina i był jedynym kandydatem w konkursie na jej dyrektora. Po ujawnieniu sprawy z dotacją konkurs został zawieszony. Prezydent Żuk zrezygnował też z zatrudnienia w Urzędzie Miejskim Steca, co było wcześniej planowane. Majka natomiast już w marcu został zastępcą dyrektora wydziału funduszy europejskich w ratuszu.

Krzysztof Prybuła, rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego Krzysztofa Hetmana (PSL) powiedział PAP, że departament strategii i rozwoju urzędu marszałkowskiego od 30 marca prowadzi kompleksową kontrolę w Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości. "Kontrola ta również obejmie ten konkurs" - zapewnił.

Przewodniczący lubelskiego zarządu PO Stanisław Żmijan przebywa za granicą. Zapowiedział PAP, że wypowie się w poniedziałek, po powrocie i zapoznaniu się ze sprawą.

Natomiast Michałkiewicz podkreślił, że w polityce powinno się działać na rzecz całego społeczeństwa, a politykom wolno mniej, niż innym ludziom. "Nie może być tak, że w polityce są ludzie, którzy uważają, że wszystko, co robią, to powinni robić dla własnej partii i dla własnych członków, dla ludzi, którzy ich popierają" - mówił poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj