Wśród zarzutów, jakie wymieniał Tomasz Poręba z PiS, była bierność Polski "w kontekście kryzysów, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach". "Arabska wiosna ludów, wojna w Libii, przypomnę, to nie Polska, ale to Francja organizowała szczyt europejski w tej sprawie. Kryzys finansowy - to nie Polska, ale to Niemcy organizowały szczyt europejski w tej sprawie. Partnerstwo Wschodnie, którego (...) szczyt miał miejsce w Polsce - kompletna klapa, nie było żadnej konkluzji" - powiedział. Według Poręby, polska dyplomacji zamiast doprowadzić do konkluzji szczytu, zajmowała się kampanią wyborczą.

Reklama

Na jego słowa odpowiedział potem Donald Tusk. Szef rządu zwrócił uwagę, że szczyt w sprawie "arabskiej wiosny" Francja organizowała w marcu, podczas gdy Polska przejęła obowiązki związane z przewodniczeniem Unii Europejskiej od 1 lipca. Zgromadzeni, w tym szef Komisji Europejskiej, to tłumaczenie przyjęli śmiechem.