Nie milkną echa publikacji DGP o tym, że minister sprawiedliwości złamał ustawę o ustroju sądów powszechnych. Sam Jarosław Gowin wyklucza swoją dymisję. Czołowi politycy opozycji zapowiadają, że poprze on projekt komisji śledczej dotyczącej Amber Gold.
– powiedział w niedzielnym wywiadzie dla portalu Onet.pl Jarosław Gowin. Przeprosił za swoją wypowiedź, w której stwierdził, że . – wyjaśnia minister.
Chodzi o przepisy znowelizowanej wiosną ustawy o ustroju sądów powszechnych. Jak w czwartkowym wydaniu napisał DGP, odebrały one możliwość przekazywania akt procesowych, m.in. takich jak w sprawach karnych twórcy Amber Gold, do gmachu resortu i poddawania ich przez urzędników kontroli. Ustawodawca dopuścił inne formy kontroli – przez sędziów wizytatorów w sądzie, gdzie toczył się proces.
– tłumaczy konstytucjonalista doc. dr Ryszard Piotrowski. – dodaje.
W obronie ministra stanęli politycy Solidarnej Polski oraz Prawa i Sprawiedliwości. – powiedział Andrzej Duda, poseł PiS. Polityk koalicji, proszący o zachowanie anonimowości, komentuje dla DGP: .
Głosowanie nad powołaniem komisji śledczej to kwestia chybotliwej większości koalicji opartej na czterech posłach. W kuluarach Sejmu mówi się, że zwolenników Gowina, gotowych wraz z nim opuścić szeregi PO, jest około dziesięciu.