Tematami debaty były propozycje zmian w systemie podatkowym, walka z bezrobociem, narodowy program zatrudnienia i pomoc rodzinie. Szef resortu finansów nie brał w niej udziału.
- mówił Rostowski w "Faktach po faktach" w TVN24.
Przypomniał, że ministerstwo finansów przeszło dwa tygodnie temu opublikowało - jak mówił - kosztów propozycji gospodarczych PiS. - mówił minister. Dodał, że w liście do PiS zadał pytanie, jak partia ta chce sfinansować wydatki, ale nie odpisano mu na list; odpowiedzi też nie otrzymał podczas debaty.
Obliczenia wskazują, że już w 2015 r. przekroczylibyśmy konstytucyjny limit relacji długu do PKB i musiałyby nastąpić dramatyczne cięcia wydatków - mówił szef resortu finansów.
Zaznaczył, że pozytywny jest fakt, iż mówiono o gospodarce, ale - jak zauważył - propozycje Jarosława Kaczyńskiego nic nie wnoszą na ten i przyszły rok, z wyjątkiem gigantycznych wydatków. Poza tym nie było odniesienia do kryzysu europejskiego - dodał.
Zdaniem ministra możliwa jest spokojna dyskusja na temat finansów publicznych; Rostowski zapewnił, że jest gotowy do takich rozmów. - powiedział Rostowski.
- dodał Rostowski. Zdaniem ministra PiS jeśli chce, że .
Pytany o porównanie propozycji gospodarczych PiS i SLD Rostowski odpowiedział, że program PiS był kosztowny i nie odnosił się do kondycji Europy i kondycji strefy euro, ale miał dobrą cechę, bo połowę propozycji dało się obliczyć. Jego zdaniem w przypadku SLD propozycje są dużo "luźniejsze".
SLD zapowiedział swoją debatę gospodarczą na 5 października, także bez udziału ministra finansów.