- zapytał na początek programu Tomasz Lis, powołując się na sondażowe spadki notowań PO samego premiera.
odpowiedział Tusk. - - dodał premier i zapowiedział, że przez najbliższe miesiące będzie “utwardzał” owo zaufanie obywateli.
- dopytywał Lis. - - wyjaśniał premier, dodając że nikt wcześniej się nie odważył podjąć takiej decyzji, a on “wziął to na klatę”.
Tusk w rozmowie z Lisem przyznał, że nie przeszkadzają mu porównania do Edwarda Gierka, bo to jedna z najmniej bolesnych inwektyw. - Ilość inwektyw, jakie usłyszałem w ciągu ostatnich lat od opozycji, starczyłaby na księgę rekordów Guinessa - powiedział Tusk.
Rozmowa w studio toczyła się przede wszystkim wokół obietnic, złożonych przez premiera w czasie piątkowego “expose”, m.in. wydłużenia urlopów macierzyńskich.
powiedział Tusk, tłumacząc plan wydłużenia do roku urlopów macierzyńskich. W opinii Tuska, propozycja nie obciąży pracodawcy, bo to państwo z pieniędzy podatników będzie opłacało pensję młodej mamy, lub taty.
Na pytanie, czy wstydzi się za posłów PO, którzy głosowali za przyjęciem ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne, Tusk odpowiedział: - - zapowiedział Tusk. - dodał.
Ale w przypadku ustawy o in vitro, premier nie był już tak jednoznaczny. - powiedział Tusk.
Dopytywany o to, jaki projekt sam poprze - czy ten, opracowany przez Małgorzatę Kidawę-Błońską, czy też konkurencyjną ustawę Jarosława Gowina - odpowiedział: - dodał.
Tusk odniósł się też do pytań dotyczących związków partnerskich. Stwierdził, że nie jest zwolennikiem przyznania parom homoseksualnym statusu małżeństwa - - powiedział Tusk. Ale dodał, że jest też przeciwny dyskryminowaniu par homoseksualnych pod względem prawnym.
Tomasz Lis zapytał też Tuska, czy kontroluje klub PO. - - odpowiedział Tusk.
Zapytany o zmiany w rządzie, Tusk odpowiedział, że nie, ale też nie planuje w najbliższym czasie zmian w resortach. -
Na koniec rozmowy Lis wrócił do tematu słabnących notowań premiera i przypomniał Tuskowi obietnicę - że odejdzie ze stanowiska w 2014 roku.
- - powiedział o swoim ewentualnym następcy, ale żadnego nazwiska nie podał.
- powiedział Tusk, ale zaraz dodał, że gdyby widział w swoim otoczeniu następcę, to bez wahania usunąłby się w cień.
- -powiedział Tusk na zakończenie.