Politycy krytycznie oceniają pomysł złożenia przez PiS wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu. Taki wniosek mają jutro złożyć politycy Prawa i Sprawiedliwości.
Jacek Sasin z PiS tłumaczy, że jego ugrupowanie chce w ten sposób skłonić parlament do odsunięcia od władzy Donalda Tuska. - przekonuje Jacek Sasin. Jak zaznacza, nie będzie to oznaczało poparcia PiS-u, a jedynie opowiedzenie się za wcześniejszymi wyborami.
Eurodeputowany PO Jacek Protasiewicz uważa ten pomysł za zupełnie nieuzasadniony. - ocenia polityk PO.
Również Stanisław Żelichowski z PSL jest zdania, że Jarosław Kaczyński nie bardzo wie, co robi. - mówi Stanisław Żelichowski.
W opinii Andrzeja Rozenka z Ruchu Palikota, wniosek PiS jest . - zaznacza rzecznik Ruchu Palikota.
Eurodeputowany SLD Wojciech Olejniczak uważa, że Jarosław Kaczyński popełnia błąd, wysuwając propozycję wotum nieufności wobec rządu. - ocenił Wojciech Olejniczak.
Także Andrzej Dera z Solidarnej Polski jest zdania, że pomysł PiS jest niepoważnym projektem politycznym. - mówił Andrzej Dera.
Termin zgłoszenia wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu z profesorem Piotrem Glińskim jako kandydatem na premiera był kilkakrotnie zmieniany.
Zgodnie z konstytucją, Sejm wyraża wotum nieufności wobec Rady Ministrów większością ustawowej liczby posłów - 231 posłów - na wniosek zgłoszony przez co najmniej 46 posłów, który wskazuje kandydata na premiera.