Krystyna Pawłowicz w audycji „Sterniczki” Programu I Polskiego Radia ostro skrytykowała obydwa projekty zmian w Kodeksie wyborczym, nad którymi w czwartek debatował Sejm. Parytety naruszają wolność wyborów, która stanowi fundament demokracji – mówiła posłanka PiS.

Reklama

Jako jałowy oceniła także zapis art. 23 unijnej Karty Praw Podstawowych, który mówi o konieczności zapewnienia równości kobiet i mężczyzn we wszystkich dziedzinach oraz dopuszcza utrzymywanie lub przyjmowanie środków zapewniających specyficzne korzyści dla osób płci niedostatecznie reprezentowanych.

Prezydent Lech Kaczyński podpisał wyłączenie obowiązywania w Polsce Karty Praw Podstawowych w zakresie, w jakim naruszałaby ona naszą konstytucję. Parytety są z nią sprzeczne. Mówienie o parytetach to mówienie o głębokiej manipulacji i inżynierii społecznej. Naruszają one zarówno czynne, jak i bierne prawa wyborcze – powiedziała Pawłowicz.

Przeciwne stanowisko na antenie radiowej "Jedynki" prezentowała profesor Magdalena Środa. Z doświadczenia wiemy, że w Polsce równość jest kwestią znacznie bardziej kontrowersyjną niż wolność. Niektórzy deprecjonują tę wartość mówiąc, że równość między ludźmi jest stanem absolutnie niewłaściwym i nienaturalnym. Wyraźnie widać to w naszym społeczeństwie, w którym od wieków dominowali mężczyźni, a kobiety były skazane na zamknięcie w sferze prywatnej – powiedziała etyczka i filozofka z Uniwersytetu Warszawskiego.

System kwotowy jest prostym mechanizmem, który ma zastosowanie czasowe i jako taki służy pewnym zmianom instytucjonalnym i mentalnościowym. Mówiąc wprost, żeby ludzie przywykli, że kobiety mogą działać w sferze publicznej i zasiadać w parlamencie. W Senacie raczej trudno mówić o jakiejkolwiek równości płci. A przecież 52 procent społeczeństwa to właśnie kobiety – dodała Środa.

Mechanizmu kwotowego broniła również Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Mam głębokie przeświadczenie, że większość posłanek i posłów, którzy się negatywnie wypowiadali o tych projektach, nie jest przeciwna idei równości, tylko metodzie jej osiągania. Na początku sama nie byłam zwolenniczką wprowadzania kwot. Ale zmieniłam zdanie, kiedy zapoznałam się z sytuacją. Naturalna metoda wprowadzania kobiet do polityki jest bardzo powolna. Dlatego wydaje mi się, że warto ten proces trochę przyspieszyć. Kwoty powinny być możliwie niskie, ale wystarczająco wysokie, żeby ten pożądany efekt wywołać – mówiła na antenie radiowej „Jedynki” pełnomocnik ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.

Panie w studio rozmawiały też na temat wizyty polskiej delegacji w Watykanie. Środa ostro skrytykowała wyjazd za publiczne pieniądze delegacji polskich władz do Watykanu mówiąc, że... państwo Watykan ma takie znaczenie jak księstwo Andora.

Takie zachowanie jest zrozumiałe w państwach fundamentalistycznych, w których władza religijna jest ściśle połączona z władzą polityczną. Natomiast w Polsce, podobnie jak w większości państw europejskich, mamy konstytucję, która gwarantuje nam niezależność polityki od instytucji religijnych – skomentowała Magdalena Środa.

„Hołdem lennym” nazwała list wysłany przez premiera Agnieszka Grzybek. Dla mnie formuła tego listu jest absolutnie niedopuszczalna. Rozumiem wysłanie depeszy gratulacyjnej z okazji wyboru papieża, który jest także głową niezależnego państwa. Ale list, który jest hołdem lennym, jaki w imieniu Polski pan premier złożył Watykanowi, jest dla mnie po prostu niedopuszczalny. Jest to kolejny przykład braku poszanowania świeckości i neutralności poglądowej państwa – powiedziała w audycji "Sterniczki" współprzewodnicząca partii Zieloni 2004.

Prezydenta i premiera broniła natomiast Krystyna Pawłowicz. Po pierwsze w polskiej konstytucji nie ma żadnego zapisu o neutralności światopoglądowej państwa. W preambule do ustawy zasadniczej możemy za to znaleźć zapis o tym, że dziękujemy naszym przodkom za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie narodu. Ktoś, kto nie jest katolikiem, nie może zrozumieć polskiego społeczeństwa – powiedziała posłanka PiS.

W czasie dyskusji prof. Środa skierowała do Krystyny Pawłowicz prośbę: Proszę, żeby pani zapoznała się z Nowym Testamentem i konstytucją.

Jak pani nie jest wierząca, więc co się pani będzie odwoływała do Nowego Testamentu – odpowiedziała Krystyna Pawłowicz.