Rząd pracuje nad projektem ustawy, która ułatwi korektę płci. Sęk w tym, że podobny projekt złożyła posłanka Anna Grodzka z Ruchu Palikota. Oba przewidują daleko idące ułatwienia.
W tym ostatnim założono m.in., że zmiana płci byłaby możliwa od 16. roku życia. Wystarczyłoby złożyć wniosek z opiniami od dwóch specjalistów. Z kolei w projekcie rządowym mowa jest o rezygnacji z wymogu pozywania rodziców za błędne ustalenie płci dziecka. Obowiązywać ma tryb pozaprocesowy. Ustalenie płci niewiele różniłoby się od np. stwierdzenia nabycia spadku.
- mówi "Rzeczpospolitej" Łukasz Gibała, poseł Ruchu Palikota. Anna Grodzka przypomina z kolei:
Jak przekonuje minister ds. równości Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz z PO projekt mógłby trafić do Sejmu jeszcze w tym roku. - mówi.
Zdaniem politologa dr. Wojciecha Jabłońskiego, może jednak w ogóle nie chodzić o uchwalenie projektu.
wyjaśnia. - dodaje.