Jarosław Gowin ciągle nadużywa cierpliwości swego szefa - stwierdził kategorycznie szef klubu PO Rafał Grupiński w porannej rozmowie w radiu TOK FM. To wypowiedź z pewnością nie bez znaczenia. Niewykluczone bowiem, że już dziś Donald Tusk rozstanie się ze swoim ministrem sprawiedliwości.

"Rzeczpospolita" z kolei prezentuje wyniki sondażu pracowni Homo Homini na temat możliwej dymisji Jarosława Gowina. Zdaniem 46 proc. Polaków minister powinien pożegnać się z rządem. 42 proc. oczekuje, że premier zostawi Gowina na stanowisku. 12 proc. ankietowanych nie ma zdania.

Niezależnie od decyzji Donalda Tuska, na forach internetowych i portalach społecznościowych ruszyła giełda nazwisk potencjalnych następców ministra sprawiedliwości. Na Twitterze toczy się dyskusja między publicystami i dziennikarzami. Przewijają się w niej trzy nazwiska: Roman Giertych, Włodzimierz Cimoszewicz i Ryszard Kalisz.

Roman Giertych jest ostatnio blisko związany z członkami rządu - zauważają dziennikarze na Twitterze. Były minister edukacji jako adwokat reprezentuje między innymi ministra infrastruktury Sławomira Nowaka w jego sporze z tygodnikiem "Wprost".

Poznasz mecenasa po klientach jego: Krauze, Tusk, Nowak, Sikorski - napisał Samuel Pereira z "Gazety Polskiej Codziennie". - To kancelaria z nim związana (w której zresztą siedzi Młodzież Wszechpolska) załatwiła Sawickiej uniewinnienie - dodał.

Najprościej by było, gdyby Gowina zastąpił Giertych. Wtedy broniłby wszystkich ministrów za free, w ramach ministerialnych obowiązków - pisze z kolei Konrad Piasecki z RMF.

Logicznym ruchem - jeśli Tusk naprawdę boi się Kwaśniewskiego - byłby minister sprawiedliwości Włodzimierz Cimoszewicz - twierdzi Wojciech Szacki z "Polityki". - Cimoszewicz dystansuje się wprawdzie od wszystkiego, łącznie z Tuskiem, ale byłby stary, dobry Tusk - dodaje.

Cimoszewicz to byłby bardzo mocny strzał. To byłoby zręczne - dodaje Michał Majewski z tygodnika "Wprost" na Twitterze.

Pomysł, by Ryszard Kalisz objął stanowisko nowego ministra sprawiedliwości, choć również jest omawiany, wywołuje za to więcej żartobliwych komentarzy.

Jeżeli Kalisz zastąpi Gowina, stawiam Łomżę Export! Każdemu :) - napisał Krzysztof Skórzyński z TVN24.

W tym rządzie to nierealne - tak Ryszard Kalisz sam dystansuje się od pomysłu powołania go na stanowisko ministra sprawiedliwości. - Ze mną premier nie rozmawiał - zapewnił poseł w sobotniej rozmowie w radiu RMF. Natomiast potencjalną kandydaturę Romana Giertycha skwitował krótko: - Uważam, że nie zgodzi się.

Ryszard Kalisz rzucił za to dwoma innymi nazwiskami kandydatów, którzy jego zdaniem nadawaliby się na stanowisko po Jarosławie Gowinie:

- To jest chociażby Jerzy Kozdroń, mój zastępca w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, to jest Witold Pahl, zastępca przewodniczącego w Komisji Ustawodawczej.