O takiej sumie mówią "DGP" dwa niezależne od siebie źródła; jedno związane z sejmową speckomisją a drugie z organami ścigania.
- - mówi nam jeden z parlamentarzystów. - – dodaje. - - mówi poseł sejmowej komisji obrony narodowej.
Jednak decyzja przewodniczącej komisji Elżbiety Radziszewskiej o której informowała na łamach "DGP" nie zmieniła się.
- - mówiła dziennikarzom w Sejmie.
W konflikcie między dymisjonowanym szefem SKW a wiceministrem obrony narodowej niewiele jest pewnych faktów. Wiadomo, że prokuratura okręgowa w Warszawie po lekturze materiałów przygotowanych przez kontrwywiad wszczęła śledztwo z paragrafu 228 kodeksu karnego, czyli właśnie przyjmowania korzyści w związku z pełnieniem funkcji publicznych.
Sam kontrwywiad przesłał nam oficjalne odpowiedzi, że doniesienia złożył jeszcze w kwietniu. Od tamtej pory prokuratorzy wojskowi i cywilni spierali się między sobą, kto ma zbadać podejrzenia. Wojskowi argumentowali, że generał Skrzypczak jest już emerytowanym żołnierzem i cywilnym wiceszefem resortu obrony.
- - oświadczył sam generał. Jego przełożony minister Tomasz Siemoniak wydał komunikat, w którym wyraził zadowolenie, że podejrzenia zbada niezależna prokuratura. Całą sprawą żył również wczoraj Sejm, a kolejne konferencje organizowali politycy SLD, PiS oraz Ruchu Palikota. Wszyscy domagają się przedstawienia parlamentowi pełnej informacji o konflikcie od ministra, a także szefa Służby Kontrwywiadu.